Anders Behring Breivik oskarżał władze Norwegii o nieludzkie traktowanie. O dziwo wygrał proces. Okazuje się, że „Izolacja w więzieniu” jest łamaniem praw człowieka.

Sąd w Oslo zaznaczył, że Breivik spędził w izolacji pięć lat i w ten sposób został pogwałcony trzeci artykuł Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Sąd odrzucił natomiast skargę Breivika na kontrolę jego korespondencji przez służby więzienne.

Breivik w pozwie twierdził, że trzymając go w izolacji, 54 razy naruszono prawa człowieka, naruszając w ten sposób Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Mężczyzna twierdził, że na skutek odosobnienia ma nawracające bóle głowy. Inne wskazane przez niego objawy to dźwięk, jaki słyszy w jednym uchu oraz stałe wyczuwanie zapachu spalenizny. Inne przykłady złego traktowania, to według Breivika: zakaz nadania ogłoszenia matrymonialnego, podawanie kawy tylko raz dziennie oraz niesmaczne jedzenie z mikrofalówki.

Breivik odbywa karę 21 lat pozbawienia wolności z możliwością przedłużania kary, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa. Jest to najwyższa kara w Norwegii, gdzie karę śmierci zniesiono w 1971 roku.

22 lipca 2011 roku ekstremista dokonał zamachu bombowego w dzielnicy rządowej Oslo, w którym zginęło osiem osób, oraz masakry na wyspie Utoya, gdzie na obozie młodzieżowej organizacji Norweskiej Partii Pracy śmierć poniosło 69 ludzi.

Zamachowiec przyznał się do zarzucanych czynów, ale twierdził, że nie popełnił przestępstwa. Tłumaczył, że chciał jedynie zapobiec wielokulturowości i „muzułmańskiej inwazji” w Europie.

ann/PAP/tvp.info


Spotykając zło”. O istocie zła i sposobach jego przezwyciężania - Anselm Grün. Książka do kupienia „wSklepiku.pl”.