Julia Tymoszenko przechodzi do opozycji. Nie dogadała się z Jaceniukiem i Poroszenką

fot.telegraph.co.uk
fot.telegraph.co.uk

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko oświadczyła we wtorek, że jej partia Batkiwszczyna przechodzi do opozycji parlamentarnej i nie będzie więcej uczestniczyła w toczących się w Kijowie negocjacjach koalicyjnych w sprawie nowego rządu.

Mogę dziś ogłosić wspólne stanowisko naszej siły politycznej. Podjęliśmy decyzję, że opuszczamy pozbawione perspektyw rozmowy o nowej koalicji. Przechodzimy do demokratycznej, proeuropejskiej opozycji”

—- powiedziała Tymoszenko po konferencji swojej partii we Lwowie.

Przywódczyni Batkiwszczyny zapowiedziała walkę przeciwko „staremu systemowi” i połączeniu ekipy, która przyszła do władzy po protestach na Majdanie z przełomu 2014 i 2015 roku z „oligarchiczną mafią”.

Idziemy do boju przeciwko rujnowaniu gospodarki Ukrainy i przeciw niszczeniu życia każdej ukraińskiej rodziny”

— mówiła była premier, cytowana przez swoje służby prasowe.

Tymoszenko poinformowała jednocześnie, że jej partia nadal będzie popierała w parlamencie korzystne dla państwa inicjatywy ustawodawcze. Oceniła także, że przejście do opozycji jest jedynym wyjściem możliwym dla Batkiwszczyny w obecnej sytuacji.

Inaczej moglibyśmy stać się przykrywką dla tego bałaganu, z którym mamy do czynienia za kulisami”

— podkreśliła.

Kryzys polityczny na Ukrainie trwa od lutego i spowodowany jest utratą poparcia parlamentarnego dla rządu obecnego premiera Arsenija Jaceniuka. W Kijowie od tygodni trwają rozmowy o nowej koalicji rządowej, jednak dotychczas nie przyniosły one efektów.

Negocjacje koalicyjne prowadzi prezydencki Blok Petra Poroszenki i Front Ludowy Jaceniuka. W rozmowach uczestniczyła także Batkiwszczyna Tymoszenko, jednak nie doszła ona do porozumienia z pozostałymi partnerami. Według obserwatorów była premier liczy, że na Ukrainie odbędą się wcześniejsze wybory parlamentarne.

W niedzielę prezydent Poroszenko zażądał od parlamentu, by koalicja została powołana w jak najkrótszym czasie. W wywiadzie telewizyjnym szef państwa dał do zrozumienia, że jeśli to nie nastąpi, podejmie decyzję o rozwiązaniu parlamentu.

Wcześniej Poroszenko wielokrotnie wypowiadał się przeciwko wcześniejszym wyborom. Argumentował, że mogą zachwiać one sytuacją w kraju w związku z konfliktem, który Ukraina toczy w swych wschodnich obwodach z prorosyjskimi separatystami oraz zaszkodzić współpracy Kijowa z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.

ansa/PAP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych