Co za historia! Jeden imigrant, wiele tożsamości. Tyle są warte unijne procedury

fot. PAP/EPA
fot. PAP/EPA

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że masowa imigracja z krajów muzułmańskich do Europy rodzi poważne problemy. Jednym z kluczowych elementów jest kwestia rejestracji uchodźców. Okazuje się, że instytucje europejskich państw też i z tym problemem sobie nie radzą.

Jak donosi „Der Spiegel”, problem wielu tożsamości wśród uchodźców to powszechna praktyka. Dwa, trzy a nawet pięć zestawów dokumentów w kieszeni młodych muzułmanów, to codzienność. Rekordzista, mieszkaniec schroniska w Recklinghausen w Nadrenii Północnej-Westfalii podał dwadzieścia różnych tożsamości i sześć narodowości.

W Nadrenii Północnej-Westfalii podanie wymyślonego nazwiska jest prawie pozbawione ryzyka. W zasadzie można więc powiedzieć, co się chce. Potem idzie się do innego schroniska i wyrabia dokument na inne nazwisko

– mówi starosta powiatu Warendorf, Olaf Gericke.

Niektórzy spośród tzw. uchodźców potrafią prosić o azyl w kilku państwach. Kaleki europejski system przekazywania danych, ograniczony przez prawo do prywatności, umożliwia muzułmanom podróżowanie po Europie bez większych nieprzyjemności ze strony jakichkolwiek służb.

Mly/onet.pl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...