Aleksandra Rybińska: "Muzułmanie nie chcą się integrować. Kultura zachodnia, którą im się proponuje, nie jest kompatybilna z islamem"

Fot. wPolityce.pl/TVP Info
Fot. wPolityce.pl/TVP Info

Dziennikarka portalu wPolityce.pl i tygodnika „wSieci” Aleksandra Rybińska, która była gościem programu „Minęła dwudziesta” (TVP Info), zwróciła uwagę na fatalną sytuację demograficzną, w której znalazły się Niemcy, a także na skutki, jakie niesie ze sobą polityka multi-kulti.

Publicystka podkreśliła, że to właśnie ratowanie rynku pracy jest przedstawiane jako powód ściągania migrantów do Niemiec.

To jeden z argumentów, który pojawia się w niemieckich media, które podejrzewają, że to jeden z powodów, że pani Merkel zdecydowała się na ściągnięcie uchodźców. Problem polega na tym, że zamiast fachowców przyjechali „funkcjonalni analfabeci”. Nie da się ich tak szybko zaktywizować na rynku pracy. Potrzeba na to minimum 10-15 lat, o ile oczywiście będą chcieli

— powiedziała Rybińska.

Niemcy mają poważny problemy. Prognozy są takie, że w 2050 roku będzie ich już tylko 68 mln, czyli mniej więcej tyle, ile jest mieszkańców Francji. To będzie miało poważne skutki dla gospodarki niemieckiej. Przemysł niemiecki będzie przenosił produkcje tam, gdzie będą pracownicy. Nastąpi delokalizacja, co już w pewnej mierze ma miejsce i Niemcy boją się o swoją siłę gospodarki. Będzie im brakowało 500 tys. fachowców i za tym mogła stać kalkulacja

— dodała dziennikarka wPolityce.pl.

Aleksandra Rybińska zwróciła uwagę, że wyznawcy islamu nie chcą się asymilować w państwach, do których przybywają.

Muzułmanie nie chcą się integrować. W Niemczech i Francji zostały wydane setki miliardów na integrację i to się nie udało. Nie można zwalać winy na gospodarzy. Kultura zachodnia, którą im się proponuje, nie jest kompatybilna z islamem. Oni nie chcą tych elementów

— podkreśliła.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...