Dominika Cosić: Istniał układ między policją, a terrorystami? Jedna z wersji mówi, że dopóki Belgowie nie robili nalotów na ich siedziby, terroryści nie organizowali zamachów w Brukseli...

fot. PAP/EPA
fot. PAP/EPA

Interesującą teorię dotyczącą zamachu w Brukseli przedstawiła Dominika Cosić, dziennikarka mieszkająca w Brukseli. Na antenie Radia Wnet - powiedziała:

To jest pytanie, nad którym zastanawiałam się od dawna - właściwie dlaczego nie przeprowadzono jeszcze zamachów w Brukseli. Przepraszam jeśli to zabrzmi okrutnie, ale Bruksela wydaje się bardzie naturalnym celem zamachu niż Madryt Przecież tu jest siedziba Unii Europejskiej i NATO. To jest polityczne serce Europy. Dla wszystkich terrorystów cios w to serce byłby najbardziej spektakularną akcją

— powiedziała. I wyjaśniła:

Jedna z wersji mówi, że do tej pory był taki niepisany pakt, pomiędzy belgijskimi służbami, a terrorystami. Belgijskie służby wiedziały, że na terenie Belgii działają komórki terrorystyczne, bo przy wielu zamachach ślady wiodły do Brukseli, wiedzieli, ale nie robili nalotów, dzięki temu terroryści nie robili zamachów w Belgii.

—stwierdziła Dominika Cosić.

Po aresztowaniu Abdelslama Salaha - najwyraźniej ten nieformalny „rozejm” przestał obowiązywać…

ansa/Radio Wnet

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...