Wiceszef MSZ ostrzega: „Jeśli nie powstrzymamy fali migracji, Europę czekają wstrząsy"

Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA

Jeżeli migracja nie skończy się w najbliższych miesiącach, to Europę czekają wstrząsy polityczne

– ostrzegał na antenie TVP Info wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański.

Niedawno musieliśmy zabiegać o to, żeby państwa bałkańskie miały możliwość zamknięcia granic, kiedy dojdzie do niekontrolowanego ruchu z kierunku Grecji. Dzisiaj w konkluzjach szczytu mamy jasno napisane, że UE powinna brać pod uwagę solidarność z Bałkanami Zachodnimi. Musimy brać pod uwagę, że główny scenariusz ochrony granicy europejskiej nie wypali

– dodaje, podsumowując wyniki ostatniego szczytu UE-Tucja ws. powstrzymania fali migracji.

W piątek w Brukseli przedstawiciele Unii Europejskiej i Ankary zawarli porozumienie, które ma pomóc zahamować falę migracyjną do Europy. Kluczową częścią tej umowy jest plan, zgodnie z którym Turcja będzie przyjmować z powrotem wszystkich imigrantów, którzy od niedzieli przedostaną się nielegalnie na greckie wyspy.

W zamian za przyjęcie nielegalnych migrantów przez Turcję, unijne kraje zgodziły się przyjąć 72 tysiące Syryjczyków przebywających obecnie w obozach na terenie tego kraju.

To będzie droga do rozwiązania kryzysu migracyjnego, przynajmniej z kierunku południowego, bałkańskiego, jeżeli obie strony rzetelnie wykonają swoje zadania. Zadaniem strony tureckiej jest pełne wyhamowanie presji migracyjnej na Europę

– powiedział na antenie TVP Info wiceminister Szymański.

Chcielibyśmy, aby ta chaotyczna, niekontrolowana migracja się skończyła. Jeżeli ona się nie skończy w najbliższych miesiącach, to Europę czekają wstrząsy polityczne. One być może nie będą widoczne w Polsce, bo jesteśmy poza głównymi kierunkami szlaków migracyjnych, ale z obawą patrzymy na to, co się dzieje w UE 

– wyjaśnił.

Na pytanie, czy widzi oznaki zmiany poglądów wśród liderów politycznych w kwestii polityki migracyjnej gość TVP Info odparł, że politycy rzadko wycofują się ze swoich deklaracji, więc – jak powiedział – spektakularnych aktów zmian pewnie nie będzie.

Ale praktyka jest wyraźnie inna

– dodał.

Pamiętam bardzo dobrze, kiedy dwa miesiące temu rozmawialiśmy o tym, że trzeba umocnić, wykazać się solidarnością wobec Bałkanów Zachodnich, po to żeby te kraje na wszelki wypadek miały zdolność do zamknięcia granic, kiedy dojdzie do niekontrolowanego ruchu z kierunku Grecji

– mówił Szymański.

Wtedy było to traktowane bardzo źle, krytycznie. Mieliśmy wiele napięć politycznych w związku z tym

– kontynuował.

Dzisiaj w konkluzjach szczytu który niedawno się zakończył mamy jasno napisane, że UE powinna brać pod uwagę solidarność z Bałkanami Zachodnimi. Witam to z zadowoleniem, ponieważ musimy brać pod uwagę możliwość, że główny scenariusz ochrony granicy europejskiej nie wypali. Musimy być przygotowani również na inne scenariusze. I to dzisiaj w Unii staje się powoli czymś oczywistym

– podkreślił.

CZYTAJ TAKŻE: Konrad Szymański: Opozycja cały czas ma przekonanie, że sensownym jest utrzymywanie konfliktu. Nie bierze odpowiedzialności za skutki

TVP Info / mall

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...