Salah Abdeslam, domniemany koordynator krwawych zamachów w Paryżu, został zatrzymany podczas skoordynowanej akcji policji w brukselskiej dzielnicy Molenbeek, zamieszkałej głownie przez imigrantów - donosi belgijski dziennik „Le Soir”.

Wcześniej policja zabezpieczyła jego odciski palców podczas rewizji w jednym z mieszkań w brukselskiej gminie Forest. Kiedy sześciu francuskich i belgijskich policjantów weszło do mieszkania, zostali ostrzelani z broni automatycznej. Władze przyznały potem, że policjanci nie spodziewali się takiego rozwoju sytuacji.

Jeden z mężczyzn obecnych w mieszkaniu został zastrzelony przez policyjnego snajpera, ale dwóch innych zbiegło po dachach sąsiednich kamienic.Jednym z tych mężczyzn był 26-letni Salah Abdeslam, który miał pełnić kluczową rolę w przygotowaniu zamachów w Paryżu, odpowiadając za ich logistykę.

Mężczyźni uciekli do Molenbeek, gdzie zabarykadowali się w jednym z mieszkań. Doszło tam do kolejnej strzelaniny z policją. Abdeslam i jeden z jego współtowarzyszy zostało rannych. Trzeci mężczyzna, którego tożsamość nie została ustalona, wciąż jest zabarykadowany z mieszkaniu.

Ministerstwo Sprawiedliwości Belgii potwierdziło zatrzymanie Abdeslama. Premier Belgii Charles Michel opuścił z tego powodu przedwcześnie szczyt UE-Turcja i udał się do Molenbeek. Tam, jak donoszą belgijskie media, wciąż słychać strzały.

Zabitego w Forest mężczyznę zidentyfikowano jako Mohameda Belkaida, 35-latka z Algierii, przebywającego w Belgii nielegalnie. Publiczna telewizja belgijska VRT podała, że jego nazwisko figuruje na liście bojowników Państwa Islamskiego, którą w ubiegłym tygodniu zdobyły media.

Według VRT Belkaid zgłosił się jako ochotnik do przeprowadzenia samobójczego zamachu.

Belgijska prokuratura federalna podała, że Belkaid, posługujący się również fałszywym nazwiskiem Samir Buzid, pomagał w przeprowadzeniu paryskich zamachów i był w związku z tym poszukiwany przez policję we Francji i Belgii. Ustalono, że przesłał pieniądze kobiecie powiązanej z zamachowcami.

W mieszkaniu znaleziono kałasznikowa, 11 magazynków do tej broni, dużo amunicji i flagę Państwa Islamskiego.

Ślad po Abdeslamie urwał się, kiedy dzień po zamachach z 13 listopada z pomocą wspólników opuścił on Paryż i wrócił do Brukseli. Spekulowano, że wyjechał do Syrii. jak sie teraz okazało, cały czas przebywał w Brukseli.

W ramach belgijskiego śledztwa dotyczącego paryskich zamachów do tej pory zarzuty przedstawiono jedenastu osobom, z których osiem wciąż przebywa w areszcie tymczasowym. Prokuratura ustaliła, że zamachy, do których przyznało się Państwo Islamskie, w dużej mierze były przygotowywane w Brukseli. Zginęło w nich 130 osób.

Ryb, lesoir.be, PAP, welt.de