Rosyjska interwencja w Syrii poglębiła kryzys imigracyjny w Europie

Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA

Rosyjska interwencja w Syrii zwiększyła napływ uchodźców do Europy, a brak zachodniej interwencji pogłębił kryzys na Bliskim Wschodzie, dlatego następny prezydent Stanów Zjednoczonych i europejscy przywódcy powinni skończyć z polityką nieingerencji w tym regionie

— mówi PAP analityk Daniel Twining.

Rozwój wydarzeń (na Bliskim Wschodzie-PAP) dowiódł, że brak zachodniej interwencji pogłębił kryzys na Bliskim Wschodzie. Europa mierzy się z najgorszym kryzysem uchodźczym od czasów II wojny światowej. W Syrii ma miejsce katastrofa humanitarna o skali nieporównanie większej niż kiedyś w Iraku. Mamy do czynienia z chaosem w Libii

— wyliczał analityk The German Marshall Fund.

Jego zdaniem jeśli Zachód nie podejmie interwencji, zrobią to inne kraje.

Interwencję podjął Iran, Rosja. Rosyjska interwencja powoduje jeszcze większy napływ imigrantów do Europy, oni nie uciekają do Rosji. Rosyjska interwencja w imię Asada powoduje, że więcej uchodźców ucieka do Europy, ponieważ zwiększa destabilizację w Syrii

— uważa analityk.

Według niego „następny prezydent Stanów Zjednoczonych i przywódcy europejscy powinni skończyć z polityką nieingerencji na Bliskim Wschodzie”.

Musimy się zaangażować. To powinno obejmować polityczne porozumienie w Syrii, na podstawie którego Asad ustąpi i ponowne zaangażowanie w kwestie bezpieczeństwa Iraku

— uważa Twining. W jego ocenie „ktokolwiek zostanie następnym prezydentem USA, będzie dużo bardziej zaangażowany w te kwestie”.

PAP/mall

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...