„Szok, rozczarowanie i bezradność" niemieckich elit. W wyborach komunalnych w Hesji Alternatywa dla Niemiec oraz NPD z dwucyfrowym wynikiem

Fot. PAP/epa
Fot. PAP/epa

Wszędzie, gdzie Alternatywa dla Niemiec (AfD) wystawiła we wczorajszych wyborach komunalnych w Hesji kandydatów, zdobyła dwucyfrowy wynik. Politycy chadecji, Zielonych i SPD są przerażeni – pisze niemiecki dziennik „Die Welt”.

Według gazety wybory wygrali chadecy (CDU), zdobywając 28,2 proc. głosów (o 5,5 proc. mniej niż 5 lat temu). Tuż za CDU uplasowali się Socjaldemokraci (SPD) z 28 proc. głosów. AfD jest trzecią siłą polityczną i uzyskała aż 13,2 proc. poparcia. O dwa procent więcej niż Zieloni (11,2 proc.).

W niektórych miastach, jak w Wiesbaden, AfD osiągnęła wynik wyraźnie powyżej 15 proc. , w Bad Karlshafen nawet 22,3 proc. Politycy tradycyjnych partii są zszokowani.

Nic nie wskazywało na to, że AfD osiągnie tak dobry wynik. Bardzo mnie to zasmuciło. Byliśmy przekonani, że uda jej się osiągnąć zaledwie kilka procent głosów. Sondaże przedwyborcze mówiły o 6 procentach

—przekonuje w rozmowie z „Die Welt” burmistrz Wiesbaden z ramienia SPD Sven Gerich. Ze względu na wysoki wynik AfD upadł szereg rządzących koalicji, m.in. koalicja z CDU i Zielonych we Frankfurcie nad Menem. Gorzej, tam, gdzie partia Alexandra Gaulanda i Frauke Petry nie wystawiła kandydatów, lukę wypełnili kandydaci Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD), którą władze w Berlinie chcą zdelegalizować.

W Büdningen NPD zdobyła aż 14 proc. głosów. Frekwencja była bardzo niska, we Frankfurcie nad Menem wynosiła zaledwie 37, 7 proc. Zdaniem „Die Welt”wyborcy „ukarali mainstreamowe partie za politykę imigracyjną Berlina. Pokazali CDU, SPD i Zielonym, że mają tego dość”.

Wybory komunalne w Hesji dają przedsmak tego, czego można się spodziewać podczas nadchodzących wyborów do parlamentów landów w Badenii-Wirtembergii, Nadrenii-Palatynacie oraz Saksonii-Anhalt. Ludzie najwyraźniej postanowili wyrazić swoja frustrację bojkotując urny albo głosując na skrajnie prawicowe antyimigranckie partie

—pisze gazeta. Według niej wybory w Hesji to „prztyczek w nos CDUSPD, czyli de facto Berlina”. Według sondażu opublikowanego dziś przez dziennik „Bild” AfD może liczyć na imponujące 19 proc. głosów w wyborach do parlamentu landu Saksonii-Anhalt.

Ryb, welt.de, shz.de 

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...