Niemcy przejrzeli na oczy. "Der Spiegel": "Postawa Merkel wobec kryzysu migracyjnego poniosła fiasko. Nie dała rady"

Fot. 	PAP/EPA/WOLFGANG KUMM
Fot. PAP/EPA/WOLFGANG KUMM

Humanitarna polityka migracyjna kanclerz Niemiec Angeli Merkel, symbolizowana przez otwarcie 5 września zeszłego roku granicy dla imigrantów, poniosła fiasko - napisał w sobotę w najnowszym wydaniu tygodnik „Der Spiegel”.

Humanitarna postawa Merkel wobec kryzysu migracyjnego poniosła fiasko. (Merkel) nie dała rady. W wielu częściach Europy wprowadzono kontrole na granicach wewnętrznych. Wznoszone są mury

— pisze autorka komentarza Christiane Hoffmann.

Merkel padła ofiarą złudzeń co do solidarności w Europie. Nie będzie solidarnego podziału uchodźców, a Turcja nie obroni skutecznie Europy przed kolejnymi falami uchodźców

— czytamy w najnowszym „Spieglu”. Zdaniem Hoffmann sytuacja jest „tragiczna”, a szydercze komentarze Bawarii i Węgier na temat porażki Merkel są „całkowicie nie na miejscu”.

Nie udało się też usunąć przyczyn migracji. W Syrii nadal nie ma widoków na pokój, Libia jest państwem upadłym, także Irak jest bardzo daleki od pokoju - pisze autorka komentarza.

Broniąc swojej polityki otwartych drzwi, Merkel wydaje się gotowa zaryzykować utratę władzy, jednak obecnie taki negatywny scenariusz nie jest realny - uważa Hoffmann.

Jej zdaniem kanclerz „zmieni swoją politykę, co więcej, już to robi”.

Ta zmiana nie jest radykalna, dokonuje się małymi krokami, dlatego nie rzuca się w oczy

— stwierdza komentatorka. Jak zaznacza, warunki pobytu uchodźców stale się pogarszają, świadczenia są ograniczane, podobnie jak prawo do łączenia rodzin.

W ostatnich dniach do Niemiec przybywa mniej imigrantów, jednak nie jest to - zdaniem „Spiegla” - skutek działań Merkel, lecz „dowód na fiasko jej polityki”. Liczba uchodźców zmniejsza się, ponieważ przeciwnicy Merkel uszczelnili granice na szlaku bałkańskim - tłumaczy komentatorka.

Europejska polityka zawsze była jej zdaniem „nieładną mieszanką” azylu i odstraszania, zasad i pragmatyzmu, altruizmu i pogodzenia się z faktem, iż imigranci toną w drodze do Europy. Dlatego „nawet najpotężniejszej kobiecie kontynentu nie udało się zostać świętą”.

Merkel powinna była jednak włączyć Europę (w proces decyzyjny), zanim samodzielnie podjęła decyzję

— ocenia Hoffmann.

Czytaj więcej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...