Trudno o bardziej idiotyczne wyrażenie skruchy za pisanie obrzydliwych kłamstw. Autorzy książki „Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada” Ratna Omidvar i Dana Wagner (wykładowcy uniwersyteccy) użyli w swojej publikacji sformułowania „polskie SS”. Pod wpływem protestów Polaków na całym świecie, wycofali się ze swoich słów tłumacząc je… błędem gramatycznym.

CZYTAJWNIEŻ: Nie było „polskiego SS”. Żądamy wycofania publikacji i przeprosin za znieważenie Narodu Polskiego

Przeprosiny już trafiły do polskiej ambasady w Ottawie. Autorzy zapewniają, że pisząc o „polskim SS” mieli na myśli niemieckie oddziały SS znajdujące się na terytorium okupowanej Polski.

Wykładowcy stwierdzili, że to „poważny gramatyczny błąd” i zapowiedzieli bezzwłoczne poprawienie błędu, a także dodanie erraty.

Nie oznacza to bynajmniej końca sprawy. Ambasada RP w Ottawie już skontaktowała się z wydawnictwem, które wydało szokująca książkę. Strona polska chce mieć bowiem wpływ na treść erraty, aby czytelnikom nie zaserwowano kolejnej porcji kłamstw.

gah/tvn24.pl