Katolicka szkoła dla dziewcząt w Kolonii ze względów bezpieczeństwa odwołuje zajęcia w ostatni czwartek karnawału, obchodzony w Nadrenii jako „babskie zapusty”. Jak podają niemieckie media, dyrekcja boi się o swoje uczennice, ponieważ droga do szkoły prowadzi obok dworca, przed którym w noc sylwestrową uchodźcy atakowali kobiety. Inne szkoły stawiają na uświadamianie i prewencję - przeprowadzają z młodzieżą pogadanki na temat ostatnich wydarzeń, tabletek gwałtu, alkoholu oraz gazu pieprzowego.

Uczennice szkoły prowadzonej przez siostry urszulanki w Kolonii będą miały w ostatni czwartek karnawału wolne. Władze szkoły uzasadniają swoją decyzję zagrożeniem związanym z aktualną sytuacją w mieście. Nie chcą, żeby dziewczęta w tym dniu znajdowały się w okolicach dworca, gdzie w sylwestra imigranci dopuszczali się licznych aktów przemocy wobec kobiet.

CZYTAJ WIĘCEJ: Niemiecka policja zasypana zgłoszeniami po napaściach imigrantów na kobiety

Chcemy oszczędzić naszym uczennicom drogi do szkoły w tym dniu. Rodzice w tym roku, bardziej niż w poprzednich latach, martwią się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Bezpieczeństwo dziewcząt jest dla nas najważniejsze

– podkreśla Maike Strung ze szkolnego sekretariatu.

Obecnie już w szkole tak układane są zajęcia, aby ani uczniowie, ani nauczyciele nie musieli wracać ze szkoły po zmroku.

Niemcy szybko przystosowują się do nowych „warunków”, jakie dyktują im uchodźcy. Jak długo wytrzymają?

bzm/welt.de/kath.net

Czytaj także: Bo były wystrojone i wyperfumowane! Imam z Kolonii twierdzi, że kobiety sprowokowały napaści seksualne

Mainstreamowe media niemieckie przemilczały masowe napaści imigrantów muzułmańskich na kobiety w Sylwestra. Pewnie zajęte były ostrzeganiem przed „faszystowską” Polską…


Polecamy „wSklepiku.pl”: „Niepoprawny politycznie przewodnik po islamie i krucjatach”.

Obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy chcą mieć jasność w kwestii świętych wojen.