O bardzo ciekawej sprawie dotyczącej kryzysu imigracyjnego informuje brytyjski dziennik „The Daily Telegraph”.

Gazeta dotarła do stenogramu z posiedzenia Komisji Europejskiej z dnia 13 stycznia, dotyczącego coraz bardziej napiętej sytuacji na tle ekscesów wszczynanych przez część przybyszów z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu. Choćby takich jak masowe napastowanie kobiet w czasie nocy sylwestrowej w Kolonii i wielu innych miastach kontynentu.

Jak się okazuje, szefostwo Komisji losem kobiet mało się przejmuje. Zamierza za to walczyć z - jak to ujęto - „fałszywymi skojarzeniami” wiążącymi narastanie niektórych przestępstw z napływem imigrantów!

Atakowanie kobiet przez imigrantów w Kolonii to - zdaniem KE - wyłącznie „kwestia porządku publicznego”, której nie powinno odnosić się do sprawy masowej migracji.

Z zapisu wynika, że unijni oficjele są zaniepokojeni kryzysem, ale głównie dlatego, że może on… spowodować niepożądaną reakcję opinii publicznej. Oczywiście, reakcję ich zdaniem „ksenofobiczną”. Co gorsza, Komisja jest zaniepokojona spodziewaną niechęcią Europejczyków wobec kolejnych milionowych fali osiedleńców.

Komisja Europejska chce być w tym kontekście „głosem rozsądku”. Zamierza mówić opinii publicznej, że pomiędzy falą imigracji i atakami z Kolonii „nie ma powiązania” - mimo, iż niemal wszyscy napastnicy przybyli do Niemiec w zeszłym roku.

Stenogram - ocenia „The Daily Telegraph - sugeruje, że KE jest sfrustrowana brakiem wsparcia ze strony rządów, ulegających presji ze strony wyborców. Z kolei brak działania oznacza, że nie uda się zatrzymać kolejnych fal przybyszów, co z kolei może podważyć wiarygodność całego europejskiego projektu.

Co ciekawe, ze stenogramu wynika, że podczas posiedzenia Komisji najwięcej mówił - szkicując powyższe tezy - pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Frans Timmermans. Ten sam, który osobiście, działając prawdopodobnie poza prawem, przeforsował rozpoczęcie procedury obserwacji naszego kraju.

Jeżeli chodzi o przestępstwa w Kolonii, to są one kwestią porządku publicznego i nie mają powiązania z kryzysem uchodźczym” - cytuje Timmermansa wypowiadającego się podczas posiedzenia Komisji „Telegraph”.

Podczas dyskusji, która nastąpiła po prezentacji Timmermansa, szefostwo Komisji wzywało do „bezwarunkowego odrzucenia fałszywego skojarzenia pomiędzy niektórymi przestępstwami, np. atakami na kobiety w Kolonii, i masowym napływem imigrantów”.

Sposobem na uspokojenie obywateli Unii ma być podkreślanie, że „zjednoczona Europa to także unia bezpieczeństwa i wartości”.

Trudno być zaskoczonym. Już wiemy przecież, że tak będzie aż do ogłoszenia kalifatu Europa…

Na tym tle szaleńczy atak na Polskę - w chwili, gdy demokracja w naszym kraju złapała świeży oddech - staje się zrozumiały. Przewodniczący Timmermans nie chce rozumieć świata.

CZYTAJ TAKŻE: Ceniony niemiecki psychiatra: Angela Merkel „wykazuje oznaki psychicznego załamania” i „straciła kontakt z rzeczywistością”

Prej