Po aneksji Krymu przez Rosję oraz wybuchu konfliktu na wschodniej Ukrainie NATO zawiesiło praktyczną cywilną i wojskową współpracę z Moskwą.
Utrzymano jednak kontakt w Radzie NATO-Rosja na szczeblu ambasadorów. Od czasu wybuchu konfliktu ukraińskiego odbyły się dwa spotkania na tym poziomie.
O możliwości ożywienia dialogu w ramach Rady NATO-Rosja pastwa Sojuszu dyskutowały już pod koniec ub. roku, przy okazji spotkania szefów MSZ w Brukseli. Stoltenberg podkreślał wówczas, że ewentualne ożywienie tego dialogu nie oznacza zmiany decyzji o zawieszeniu praktycznej współpracy z Rosją. Z kolei szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski mówił, że mogłoby to nastąpić pod pewnymi warunkami. Pierwszym warunkiem miałoby być podjęcie decyzji co do wzmocnienia wschodniej flanki NATO; te decyzje są oczekiwane na spotkaniu ministrów obrony w lutym przyszłego roku. Drugim warunkiem to włączenie do programu spotkania Rady NATO-Rosja kwestii rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Jak ocenił wówczas Waszczykowski, jeśli te warunki zostaną spełnione, to takie spotkanie Rady NATO-Rosja mogłoby się odbyć w marcu przyszłego roku.
Stoltenberg podkreśli, że wzmacniając swoją wschodnią flankę, NATO nie zamierza wracać do zimnowojennych pozycji i rozmieszczenia setek tysięcy żołnierzy wzdłuż swych granic.
Nie mówimy o powrocie do pozycji zimnowojennych z setkami tysięcy żołnierzy rozmieszczonych wzdłuż granic. Nie ma mowy, byśmy do tego wrócili. Ale mówimy o pewnym zwiększeniu obecności militarnej oraz zwiększeniu zdolności i gotowości naszych sił do rozmieszczenia
— powiedział.
Nowe decyzje w sprawie wzmocnienia obecności Sojuszu we wschodnioeuropejskich krajach członkowskich mają zapaść na lipcowym szczycie NATO w Warszawie.
Stoltenberg przypomniał, że już w ciągu ubiegłego roku Sojusz zwiększył swoją obecność na wschodzie, m.in. poprzez patrole powietrzne i morskie, ćwiczenia czy wzmocnienie Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie.
Przed szczytem w Warszawie rozmawiamy o tym, co więcej trzeba zrobić. Musimy znaleźć właściwą równowagę między zwiększoną obecnością we wschodniej części Sojuszu a większą zdolnością do wzmocnienia tej obecności w razie potrzeby
— powiedział.
Według Stoltenberga zwiększona obecność NATO może oznaczać nie tylko więcej żołnierzy Sojuszu w tych krajach, ale także więcej sprzętu, infrastruktury czy też szybsze przerzucanie sił i sprzętu w razie potrzeby. Stoltenberg zastrzegł, że jeszcze jest zbyt wcześnie, by mówić, jakie będą konkretne decyzje szczytu.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Po aneksji Krymu przez Rosję oraz wybuchu konfliktu na wschodniej Ukrainie NATO zawiesiło praktyczną cywilną i wojskową współpracę z Moskwą.
Utrzymano jednak kontakt w Radzie NATO-Rosja na szczeblu ambasadorów. Od czasu wybuchu konfliktu ukraińskiego odbyły się dwa spotkania na tym poziomie.
O możliwości ożywienia dialogu w ramach Rady NATO-Rosja pastwa Sojuszu dyskutowały już pod koniec ub. roku, przy okazji spotkania szefów MSZ w Brukseli. Stoltenberg podkreślał wówczas, że ewentualne ożywienie tego dialogu nie oznacza zmiany decyzji o zawieszeniu praktycznej współpracy z Rosją. Z kolei szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski mówił, że mogłoby to nastąpić pod pewnymi warunkami. Pierwszym warunkiem miałoby być podjęcie decyzji co do wzmocnienia wschodniej flanki NATO; te decyzje są oczekiwane na spotkaniu ministrów obrony w lutym przyszłego roku. Drugim warunkiem to włączenie do programu spotkania Rady NATO-Rosja kwestii rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Jak ocenił wówczas Waszczykowski, jeśli te warunki zostaną spełnione, to takie spotkanie Rady NATO-Rosja mogłoby się odbyć w marcu przyszłego roku.
Stoltenberg podkreśli, że wzmacniając swoją wschodnią flankę, NATO nie zamierza wracać do zimnowojennych pozycji i rozmieszczenia setek tysięcy żołnierzy wzdłuż swych granic.
Nie mówimy o powrocie do pozycji zimnowojennych z setkami tysięcy żołnierzy rozmieszczonych wzdłuż granic. Nie ma mowy, byśmy do tego wrócili. Ale mówimy o pewnym zwiększeniu obecności militarnej oraz zwiększeniu zdolności i gotowości naszych sił do rozmieszczenia
— powiedział.
Nowe decyzje w sprawie wzmocnienia obecności Sojuszu we wschodnioeuropejskich krajach członkowskich mają zapaść na lipcowym szczycie NATO w Warszawie.
Stoltenberg przypomniał, że już w ciągu ubiegłego roku Sojusz zwiększył swoją obecność na wschodzie, m.in. poprzez patrole powietrzne i morskie, ćwiczenia czy wzmocnienie Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie.
Przed szczytem w Warszawie rozmawiamy o tym, co więcej trzeba zrobić. Musimy znaleźć właściwą równowagę między zwiększoną obecnością we wschodniej części Sojuszu a większą zdolnością do wzmocnienia tej obecności w razie potrzeby
— powiedział.
Według Stoltenberga zwiększona obecność NATO może oznaczać nie tylko więcej żołnierzy Sojuszu w tych krajach, ale także więcej sprzętu, infrastruktury czy też szybsze przerzucanie sił i sprzętu w razie potrzeby. Stoltenberg zastrzegł, że jeszcze jest zbyt wcześnie, by mówić, jakie będą konkretne decyzje szczytu.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Strona 2 z 3
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/279757-szef-nato-stoimy-wobec-najwiekszych-wyzwan-dla-naszego-bezpieczenstwa-w-tym-pokoleniu?strona=2
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.