To już niemal regularna wojna! Szef francuskiego regionu wzywa wojsko do obrony przed imigrantami. Stan wyjątkowy do przedłużenia

fot. Wikimedia Commons/CC BY-SA 2.0 fr/Rama
fot. Wikimedia Commons/CC BY-SA 2.0 fr/Rama

Szef administracji Nord Pas-de-Calais, regionu na północy Francji, Xavier Bertrand zaapelował do władz w Paryżu o wysłanie wojska do Calais, gdzie migranci wdarli się do portu i na pokład brytyjskiego promu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mogherini w Ankarze: UE musi wspierać Turcję ws. migrantów. Przekaże jej 3 miliardy euro

Tysiące migrantów uciekających przed wojną i nędzą w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie przybyło w zeszłym roku do Calais, skąd na różne sposoby usiłują dotrzeć do Wielkiej Brytanii.

W sobotę ok. 200 uchodźców przedostało się w Calais do portu i część z nich weszła na pokład brytyjskiego promu.

Tylko armia może przywrócić bezpieczeństwo w Calais

— powiedział dziennikarzom Bertrand.

Nie chcemy tragedii w Calais, ale dokładnie do tego dojdzie, jeśli nie będzie silniejszej reakcji

— dodał.

Wezwał też prezydenta Francji Francois Hollande’a do odwiedzenia Calais i zapoznania się z panującą tam sytuacją. Około czterech tysięcy migrantów koczuje w slumsach pod Calais, zwanych „dżunglą”.

Bertrand zarzucił Wielkiej Brytanii, że ponosi ona znaczną część odpowiedzialności za to, co dzieje się w Calais.

Migranci chcą się udać do Anglii, wiedzą, że można tam pracować bez dokumentów. (…) Dopóki Anglicy nie zmienią przepisów, my będziemy mieli problemy. Albo Anglicy ustąpią, szczerze i serio, albo damy im z powrotem ich granicę

— powiedział.

Francuskie władze nadal obawiają się zamachów ze strony islamskich terrorystów. W związku z zagrożeniem, rozważane jest przedłużenie stanu wyjątkowego we Francji. Wywołuje to sprzeciw Rady Europy.

Sekretarz generalny RE, Thorbjoern Jagland, wyraził w liście do prezydenta Francji Francois Hollande’a zaniepokojenie możliwym przedłużeniem stanu wyjątkowego, wprowadzonego po listopadowych zamachach terrorystycznych w Paryżu.

Jagland wskazał na „zagrożenia mogące wynikać z prerogatyw przyznanych władzy wykonawczej” podczas stanu wyjątkowego.

Odnoszę się tu między innymi do warunków, w jakich mogą być przeprowadzane rewizje czy areszty domowe

— pisze sekretarz generalny RE w swoim piśmie, którego kopię otrzymała AFP.

Jagland wyraził również nadzieję, że „obecnie uchwalane projekty zmian konstytucyjnych i w prawie karnym będą zawierały niezbędne gwarancje w zakresie poszanowania podstawowych wolności”.

Mam na myśli w szczególności przepisy dotyczącego użycia broni palnej przez służby bezpieczeństwa i ograniczenia w swobodzie poruszania się

— sprecyzował Jagland.

Nasza paneuropejska organizacja śledzi jednocześnie z uwagą „toczące się na szczeblu krajowym dyskusje wokół rozszerzenia przypadków utraty obywatelstwa francuskiego” - sprecyzował Jagland.

Rada Europy jest gotowa nieść pomoc, jeśli uzna pan to za przydatne, aby reformy, które pan ogłosił, były zgodne z europejskimi standardami w zakresie praw człowieka

— napisał sekretarz generalny RE do prezydenta Hollande’a.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...