Dziennik „Die Welt” dotarł do policjantów pełniących służbę w sylwestra w Kolonii. Funkcjonariusze zaprzeczyli informacjom podanym przez szefa policji w Kolonii Wolfganga Albersa, że nieznana jest tożsamość sprawców molestowania dziesiątek kobiet.

Większość z tego tłumu to byli Syryjczycy, którym chodziło o seksualną rozrywkę

– cytują dziennikarze funkcjonariuszy. Policja w Kolonii w noc sylwestrową, gdy w okolicach dworca doszło do napaści seksualnych, skontrolowała kilkudziesięciu podejrzanie zachowujących się mężczyzn, z których część stanowili uchodźcy.

Z tego, co mi wiadomo, w co najmniej 80 przypadkach sprawdzono dokumenty tożsamości, dokonano zatrzymań i aresztowań

—powiedział gazecie „Welt am Sonntag” regionalny szef związku zawodowego policji (GdP) Arnold Plickert.

Według moich kolegów wielu skontrolowanych mężczyzn przedstawiło zaświadczenia o rejestracji wydane przez Federalny Urząd Migracji i Uchodźców

– dodał Plickert, zaznaczając, że „wśród sprawców z pewnością byli uchodźcy”. Jak zaznacza „Der Stern”, nie jest jasne, dlaczego akurat ci mężczyźni zostali wylegitymowani.

Wcześniej „Welt am Sonntag” pisał, powołując się na jednego z policjantów, że „tylko w przypadku niewielkiej mniejszości skontrolowanych osób chodziło o mieszkańców krajów Afryki Północnej, w większości byli to Syryjczycy”.

To stoi w sprzeczności z informacjami przekazywanymi początkowo, że sprawcami molestowania seksualnego i kradzieży byli młodzi mężczyźni z Afryki Północnej, są oni bowiem znani policji jako „problematyczne środowisko przestępcze

—wskazuje niemiecka telewizja Deutsche Welle. Także lokalny dziennik „Koelner Stadt-Anzeiger” podawał za źródłami w kręgach policyjnych, że „kierownictwo policji już w noc sylwestrową było świadome, że w przypadku wielu spośród około 100 skontrolowanych młodych mężczyzn chodziło o uchodźców z Syrii, Iraku i Afganistanu, którzy mieszkali w Niemczech od niedawna”.

Policja informowała w czwartek, że zidentyfikowała dotychczas 16 osób podejrzanych o udział w napaściach seksualnych i rabunkowych na kobiety w sylwestra w Kolonii.

Liczba zawiadomień o popełnieniu przestępstwa składanych przez ofiary molestowania wzrosła do 121. W Hamburgu, gdzie miały miejsce podobne incydenty, zgłosiły się 53 poszkodowane. Trzy czwarte zgłoszeń dotyczy napaści seksualnych.

Policjanci zaprzeczyli także doniesieniom władz, które twierdziły, że napastnikom zależało jedynie na kradzieży.

W rzeczywistości było zupełnie inaczej

—mówił jeden z kolońskich policjantów w rozmowie z „Welt am Sonntag”.

Arabskim sprawcom chodziło przede wszystkim o czyny seksualne, czy mówiąc z ich punktu widzenia: o seksualną rozrywkę

—dodał. W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia grupa ponad 1000 mężczyzn, według policji „o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich lub Afryki Północnej”, zebrała się w okolicach dworca głównego w Kolonii i pobliskiej katedry. Młodzi mężczyźni obrzucali petardami innych uczestników zabawy pod gołym niebem.

Zdaniem funkcjonariuszy sposób postępowania napastników był zawsze podobny: grupa mężczyzn otaczała ofiarę i zaczynała ją obmacywać i ściągać z niej ubranie. Niektórzy, nawet nie biorący udziału w bezpośredniej napaści blokowali kobietom drogę ucieczki. Wiadomo, że doszło do co najmniej dwóch gwałtów.

Wydarzenia w Kolonii przeraziły Niemców. Zaczęli na potęgę kupować gaz pieprzowy, pistolety gazowe i paralizatory. W sklepie internetowym Amazon zamówienia na gaz pieprzowy wzrosły o…600 procent.

W Niemczech zapanował strach. Skończyły nam się zapasy gazu pieprzowego i paralizatorów

—mówi w rozmowie z tygodnikiem „Focus” Kai Prase, prezes spółki DEF-TEC Defense Technology we Frankfurcie, jednego z największych producentów środków odstraszających i obronnych w Niemczech.

Tymczasem na jaw wychodzą kolejne przypadki napaści seksualnych i gwałtów, popełnionych przez uchodźców i ukrywanych przez policję. Jak donosi „Die Welt” czterech Syryjczyków zgwałciło w noc sylwestrową dwie niemieckie nastolatki w Weil am Rhein w Badenii-Wirtembergii.

Dziewczyny mają 14 i 15 lat. Syryjczycy, z których trójka jest niepełnoletnia, gwałcili je przez wiele godzin.

—pisze gazeta. Sprawa była utrzymywana przez policję w tajemnicy, by „uniknąć prowokowania nastrojów anty-imigranckich”.

Ryb, DW, Welt.de, Focus.de