Coraz mniej przedmiotem, a bardziej podmiotem staje się Polska w Międzynarodowym Funduszu Walutowym – organizacji 188 państw świata z siedzibą w Waszyngtonie. MFW to jedna z najpotężniejszych i najskuteczniejszych organizacji składowych Systemu Narodów Zjednoczonych. Razem z Grupą Banku Światowego – który jest nie bankiem centralnym świata, lecz międzypaństwowym bankiem inwestycyjnym i źródłem środków na rozwój gospodarczy – i Międzynarodową Organizacją Handlu, MFW służy za fundament ekonomicznej części systemu.

Odpowiada za stabilność światowych finansów i sprawność światowego rynku walutowego. Pomaga państwom w ciężkich problemach finansowych, w szczególności jako pożyczkodawca ostatniej szansy. Zwykle uzależnia pomoc od wprowadzenia polityki „zaciskania pasa” – często przynoszącej więcej skutków złych, niż dobrych, i szeroko krytykowanej przez ekonomistów i opinię publiczną. Ale dotąd nie powstała żadna działająca alternatywa. MFW istnieje od 1945 roku, a wpływ na jego politykę bywa cennym narzędziem zagranicznej polityki ekonomicznej i ogólnie polityki zagranicznej państw.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy złagodził przebieg globalnego kryzysu finansowego z 2008 roku – który w Europie jeszcze trwa – ale nie zapobiegł jego wybuchowi. W 2010 roku postanowiono lepiej przygotować MFW na przyszłe wyzwania. Jedną z reform wzmacniających Fundusz stało się przyznanie większych wag w głosowaniach głosom dynamicznych i mających szybko rosnące zasoby – w tym finansowe – krajów Południa, na czele z Chinami i Indiami. Podniesienie wagi głosu każdego kraju oznacza jednocześnie proporcjonalny wzrost kwoty, którą kraj ten zobowiązuje się przeznaczyć na rezerwy MFW. Teraz w grudniu 2015 roku nadeszła ostatnia potrzebna zgoda na realizację pakietu reform. Zgodę uchwalił, po długim oporze, Kongres Stanów Zjednoczonych, których waga głosu maleje z 16,723 procent do 16,471 procent sumy wag głosów wszystkich państw członkowskich. Inna reforma obejmuje zasady wyboru władz wykonawczych MFW: pięć państw o największych wagach głosu – włącznie z USA – traci prawo samodzielnego mianowania po jednym członku zarządu. Odtąd cały zarząd podlega wyborowi.

Polska awansuje z 30 miejsca na 23 miejsce według wagi głosu – w pobliże pierwszej dwudziestki świata. Zawdzięcza wysoki awans wyprzedzeniu między innymi dwu państw G20 – Argentyny i Republiki Południowej Afryki – oraz trzech państw Europy: Austrii, Danii i Norwegii. Miejsca w tym wewnętrznym rankingu Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynikają nie z wielkości produktu krajowego lub dochodu narodowego, lecz z połączenia różnych wskaźników roli danego kraju w międzynarodowych stosunkach finansowych i gospodarczych. Gospodarka produkująca więcej, ale zamknięta i bierna międzynarodowo, może przegrać z produkującą mniej, ale otwartą i aktywną. Waga głosu Polski rośnie z 0,627 procent do 0,841 procent. Większy wpływ to większa szansa i odpowiedzialność. Tym bardziej potrzeba Polsce dobrego rządu, znającego świat.

Chiny awansują z 6 miejsca aż na 3 miejsce – za tylko Ameryką i Japonią. Przeskakują największe potęgi ekonomiczne Unii Europejskiej: Niemcy – które dotąd były trzecie w Międzynarodowym Funduszu Walutowym – oraz Francję i Wielką Brytanię. Waga głosu Chin rośnie skokowo z 3,651 procent do 6,068 procent. Również w grudniu 2015 roku zarząd MFW dodał chińską walutę renminbi (nazywaną także yuan) do koszyka najważniejszych w świecie walut – odtąd pięciu – na podstawie którego tworzone są rezerwy MFW. Renminbi zajęło w koszyku miejsce za dolarem amerykańskim i euro, ale przed jenem japońskim i funtem brytyjskim. Razem oznacza to wielki skok Chin w górę rankingu MFW i więcej – rankingu mocy ekonomicznej państw świata. Indie, których waga głosu rośnie z 1,882 procent do 2,627 procent, awansują z 11 na 8 miejsce, wyprzedzając między innymi Rosję.

Południe świata – gospodarki wschodzące i rozwijające się – uzyskuje wzrost wagi sumy głosów z 40,5 procent do 44,8 procent. Łączna waga głosów Północy – krajów wysoko rozwiniętych ekonomicznie – spada zatem z 59,5 procent do 55,2 procent. To jeszcze nie odwrócenie większości i przejęcie przez Południe władzy w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, ale już duży krok w tym kierunku. Wśród regionów świata największy wzrost sumy wagi głosów osiąga Azja – z 11,6 procent do 16,1 procent, głównie dzięki Chinom i Indiom, ale też Japonii i Korei Południowej. Na mapie świata w dawno stworzonym logo MFW Azja Wschodnia – nie Europa ani Ameryka – leży pośrodku. Przewidująca organizacja.