Na Sumatrze drży ziemia. Czy wybuch superwulkanu zagrozi całej ludzkości?

Fot. freeimages.com
Fot. freeimages.com

Mieszkańcy Sumatry twierdzą, że czują drżenie ziemi i wydobywające się z niej opary siarki - podaje „Fakt”. Wbrew pozorom informacja ta może okazać niezwykle istotna dla ludzi na całym świecie, ponieważ niewykluczone, że właśnie budzi się superwulkan Toba, który wybuchł tylko raz, ok. 74 tysiące lat temu, unicestwiając niemalże całą ludzkość. Czy teraz też grozi nam śmiertelne niebezpieczeństwo?

Wybuch Toby był jedną z największych erupcji w historii naszej planety i spowodował zimę, która trwała od 6 do 10 lat. Powstałe na skutek wstrząsów ogromne tsunami zalało wyspy i wybrzeża. Nastąpiło masowe wymieranie gatunków, w tym homo sapiens. Szacuje się, że wulkaniczną apokalipsę przetrwało zaledwie od 5 tys. do 10 tys. ludzi.

Drżenie ziemi i zapach siarki to nie jedyne niepokojące objawy, jakie w ostatnich latach zaobserwowali mieszkańcy Sumatry. Twierdzą oni również, że posadzki w ich domach są gorące nawet w nocy.

Naukowcy są zaskoczeni. Według nich podobne zjawiska nigdy wcześniej nie występowały w tym regionie. O tym, że wulkan może wybuchnąć niemal w każde chwili, informowano już w listopadzie 2013 r. Z opublikowanych na łamach „Jakarta Post” wyników badań geologicznych wynika, że komora magmowa pod wulkanem jest napełniona w takim stopniu, że nie da się uniknąć erupcji. Nie wiadomo tylko, kiedy do niej dojdzie.

bzm/fakt.pl

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...