Grecy odrzucili warunki dyktowane przez Unię Europejską wspólnie z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Grecja prawdopodobnie opuści strefę euro i dzięki temu zacznie przezwyciężać kryzys gospodarczy – odzyska politykę pieniężną i kursową, zatem konkurencyjność w Europie i świecie.

Warto już badać, kto będzie następny. Które kraje poza Grecją wpadły w pułapkę wspólnej waluty wbrew różnicom rozwojowym i barierom kulturowym między nimi a północnoeuropejską czołówką, więc prawdopodobnie będą musiały również wyjść ze eurostrefy?

Odpowiedź widać w twardych liczbach – statystykach makroekonomicznych. Dwie istotne miary pokazują tę samą grupę państw unijnych, które najszybciej zwijają się gospodarczo i społecznie, zamiast się rozwijać. Grupa składa się z Grecji, Hiszpanii, Portugalii i Włoch. Wszystkie cztery należą do południa Unii w znaczeniu geografii kulturowej obok fizycznej. Także wszystkie cztery należą do eurostrefy od jej założenia (Grecja dołączyła z nieistotnym opóźnieniem – w 2001 zamiast 1999 roku).

Jednocześnie te cztery kraje mają największą w UE skumulowaną recesję od 2010 roku, czyli pierwszego roku po światowym kryzysie finansowym i gospodarczym lat 2008-2009. W latach 2010-2014 produkt krajoiwy brutto Grecji spadł o 17,5 procent, Portugalii spadł o 6,5 procent, Włoch spadł o 4,3 procent i Hiszpanii spadł o 2,6 procent. Tymczasem produkt całej Unii wzrósł o 2,6 procent, a Polski – która nie weszła do strefy euro mimo zapowiedzi byłego premiera Donalda Tuska – wzrósł o 12,2 procent.

Druga obok PKB miara to bezrobocie: ogólne i młodych – przed 25 rokiem życia. Te same cztery południowe kraje mają bezrobocie najwyższe w Unii. Średnio w 2014 roku, bezrobocie ogólne wynosiło w Grecji 26,5 procent, w Hiszpanii 24,5 procent, w Portugalii 14,1 procent i we Włoszech 12,7 procent – podczas gdy w całej UE 10,2 procent, a w Polsce 9,0 procent (według metody unijnego biura statystycznego Eurostat, z którego pochodzą wszystkie podane tu liczby). Bezrobocie młodych potwierdza skład grupy czterech państw na poziomie katastrofalnym: w Hiszpanii 53,2 procent, w Grecji 52,4 procent, we Włoszech 42,7 procent i w Portugalii 34,7 procent – a w całej UE 22,2 procent i w Polsce 23,9 procent (do tych rankingów bezrobocia i recesji weszłoby – rozdzielając grupę – kilka bardzo małych krajów, które pomijam, bo ich sytuacja zależy głównie od innych mechanizmów).

Takie są skutki dotychczasowego dyktatu UE i MFW wobec Grecji i reszty grupy. Wszystkim czterem krajom i narodom nie tylko zaciskano pasa na brzuchu, aby potrzebowały mniej żywności, ale także pętlę na szyi, aby zużywały mniej tlenu. Recesja i depresja gospodarcza wraz z katastrofą demograficzną i cywilizacyjną będzie trwać i nasilać się na południu Unii Europejskiej tak długo, aż inni pójdą za wzorem odważnych Greków.

CZYTAJ TEŻ: Euro może być lepsze bez Grecji, Grecja może być lepsza z drachmą. UE przegrywa z Noblem