W Niemczech odbył się pogrzeb Andreasa Lubitza, który roztrzaskał o skały samolot linii Germanwings ze 150 osobami na pokładzie. Pilot został pochowany w tajemnicy. Na jego grobie nie zamieszczono nawet nazwiska, a jedynie imię „Andy”.

Lubitz został pochowany na cmentarzu w miejscowości Montabaur. Jego ciało spoczęło w skromnym grobie z drewnianym krzyżem, na którym widnieje imię 27-letniego pilota. Rodzina chce w ten sposób zapobiec dewastacji miejsca pochówku. Oprócz tego - jak podaje portal dailymail.co.uk, grób całą dobę strzegą policjanci.

bzm/onet.pl

Fot. Twitter
Fot. Twitter

Czytaj więcej: Katastrofa lotnicza w Alpach: Samolot spadał przez osiem minut. Wydobywanie zwłok potrwa kilka dni

Lubitz rozbił samolot w „raju dla lotników”. Jako dziecko spędzał tu wakacje z rodzicami

Katastrofa airbusa linii Germanwings. Pilot-samobójca w ostatniej chwili zmienił plan?