Sąd Najwyższy USA orzekł 26 czerwca, że zakaz zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci narusza zawartą w konstytucji zasadę równego dostępu obywateli do ochrony prawnej. W ten sposób zalegalizował gejowskie śluby we wszystkich stanach.

Środowiska LBGT przyjęły to z radością, jako niewątpliwy swój sukces, tak też odbiera tę zmianę Prezydent USA Barack Obama stwierdzając, że jest to postęp i wyraz sprawiedliwości.

Tymczasem nie jest to ani postęp ani wyraz sprawiedliwości.

Ludzie są równi, ale różni. Nie wszyscy mogą mieć prawo do tego samego.

Nie mogę żądać by wybrano mnie dyrygentem, jeśli nie mam słuchu. Przez tysiące lat nie mieszano związków heteroseksualnych z homoseksualnymi. Różnie sobie z tym radzono, ale zasada była twarda i niepodważalna. W ten sposób chroniono środowisko wychowania dzieci, które dla swojego rozwoju potrzebują wpływu matki i ojca, którzy są różni i wzajemnie się uzupełniają.

Na naszych oczach cywilizacja zachodnia radykalnie odcina sie od swoich korzeni. Podważa podstawowe wspólnoty, jakimi jest małżeństwo kobiety i mężczyzny i zbudowana na tym rodzina. To eksperyment, o którym już dzisiaj możemy powiedzieć, że osłabi rodzinę jako środowisko wychowania dzieci. Będzie to sprzyjać wszystkim opisanym szeroko w literaturze przedmiotu skutkom począwszy od osłabienia więzi międzyludzkich, upowszechnienia samotnego wychowania dzieci, trudnościom wychowawczym, podatności na uzależnienia czy ubóstwu.

Dzieje się to w sytuacji, gdy wyraźnie widać, że demontaż rodziny prowadzi do erozji norm społecznych i obyczajowych, sprzyja agresji, gorszemu przygotowaniu do dojrzałych ról, w tym pracowniczej i rodzicielskiej.

Cywilizacja zachodnia wyrosła na rodzinie, która sprzyjała jej rozwojowi i postępowi właśnie. Dzisiaj syte społeczeństwa zachodu często nie rozumieją, że ten demontaż zachwieje nie tylko ładem moralnym, ale odciśnie się na jego efektywności gospodarczej.

Czy ten trend jest do zatrzymania? Pewnie tak, ale większość musi przestać milczeć i twardo bronić bliskich im wartości.

Łatwość z jaką przeprowadzano w Polsce radykalną ustawę o in vitro, której szereg rozwiązań podważa podstawowe prawa człowieka -w tym dziecka do wychowania przez matkę i ojca - nie nastraja optymistycznie.