Nie tylko Węgrzy nie chcą imigrantów. Brytyjski rząd wzmocni granicę z Francją przed imigrantami

Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron powiedział w środę, że jego rząd rozważa wzmocnienie granicy z Francją wokół portu w Calais w związku - jak to określił - z niedopuszczalnymi scenami chaosu z udziałem imigrantów próbujących przedostać się na wyspy.

Cameron odniósł się w ten sposób do wtorkowego nagrania wideo opublikowanego w brytyjskich stacjach telewizyjnych, na którym tłumy uchodźców po francuskiej stronie Eurotunelu pod kanałem La Manche, wykorzystując strajk pracowników promowych, wskakiwało na stojące w korku ciężarówki, by nielegalnie przedostać się do Wielkiej Brytanii.

Premier zaznaczył, że rząd w Londynie, patrząc na wydarzenia w Calais, zastanawia się, czy nie umieścić po brytyjskiej stronie kanału więcej personelu, w tym zespoły policyjne z psami, aby zapobiec podobnej sytuacji w przyszłości.

Cameron dodał, że pozostało jeszcze sporo pracy, aby zbudować ogrodzenia wokół wejść do Eurotunelu. Łączący Calais i Folkestone w Anglii tunel liczy około 50 km. Umożliwia kursowanie pociągów towarowych przewożących samochody i ciężarówki, a także pociągów pasażerskich Eurostar, kursujących między Londynem a Paryżem i Brukselą.

Burmistrz Calais skrytykował brytyjski rząd za to, że nie robi wystarczająco dużo, by zapewnić bezpieczeństwo w porcie. Zaznaczył, że Wielka Brytania potrzebuje przeprowadzić przegląd swojego hojnego systemu opieki społecznej i usprawnić kontrolę tożsamości.

Cameron poinformował, że Londyn zainwestował w ostatnim czasie 12 mln funtów we wzmocnienie granicy.

Propozycje rozmieszczenia w krajach UE 40 tys. uchodźców, docierających przez Morze Śródziemne do Europy, to najbardziej kontrowersyjny temat szczytu Unii w czwartek i piątek. Spór toczy się o plany narzucenia krajom UE kwot imigrantów, których mają przyjąć.

Przynajmniej od kwietnia było jasne, że pomysł obligatoryjnych kwot imigracyjnych nie zyska poparcia wśród krajów UE

— powiedział w środę dziennikarzom wysoki rangą unijny urzędnik

Obowiązkowy i nadzwyczajny system rozmieszczenia 40 tysięcy uchodźców z Syrii i Erytrei, którzy od połowy kwietnia przeprawiają się przez Morze Śródziemne do Włoch i Grecji, zaproponowała pod koniec maja Komisja Europejska. To odpowiedź na rosnąca falę imigracji z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu oraz apele krajów na południu UE, które chcą wsparcia w rozwiązywaniu problemów związanych z imigracją.

Według dyplomatów przeciwnikami narzuconych kwot imigracyjnych są: Polska, Węgry, Słowacja, Czechy, Finlandia, Litwa i Słowenia, a nieco mniej radykalne stanowisko zajmują Rumunia, Portugalia i Estonia. Zastrzeżenia do propozycji KE zgłaszały też m.in. Francja, Hiszpania.

CZYTAJ TAKŻE: Węgrzy nie chcą nielegalnej imigracji. Policjanci będą patrolować granicę między Serbią a Macedonią

PAP/mmil

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...