Od Stanów Zjednoczonych po Daleki Wschód - media na całym świecie komentują aferę taśmową, która spowodował dymisje kilku ministrów gabinetu Ewy Kopacz. „Fala uderzeniowa”, „ogromne czystki”, „wielka burza”, „skandal bez przedawnienia”. O sytuacji w polskim rządzie piszą nawet media w Chinach, Japonii i Malezji.
Komentujący środowe dymisje w rządzie Kopacz serwis internetowy brytyjskiej stacji BBC stawia akcent na ton wypowiedzi szefowej polskiego rządu, która „przeprosiła wyborców za skandal”.
Dymisję postanowił złożyć marszałek Sejmu Radosław Sikorski, mówiąc w tej sytuacji o potrzebie „działania dla dobra partii”
—informuje BBC. Brytyjska stacja wraca do zawartości ujawnionych nagrań, pisząc po raz kolejny o usłyszanych wtedy słowach Sikorskiego mówiącego o „bezwartościowym sojuszu Polski z USA”, a także o „niekompetencji premiera Davida Camerona”. BBC zwraca też uwagę na to, że „wstydliwy skandal”, jaki wybuchł po ujawnieniu taśm, jednak nie doprowadził do dymisji innych ministrów, a ich jedyną ofiarą stał się wtedy szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.
Amerykański portal Politico pisze o „polskiej grze taśm”, odnosząc się m.in. do słabnącej pozycji Platformy Obywatelskiej przed nadciągającymi wyborami parlamentarnymi. W analizie zwraca się uwagę na to, że „najbardziej prominentną ofiarą” skandalu jest Radosław Sikorski.
Portal wymienia w następnej kolejności byłego ministra finansów i „jednego z głównych doradców Ewy Kopacz, Jacka Rostowskiego” oraz pozostałych ministrów. Politico zwraca też uwagę na to, że „przez całe miesiące Kopacz nie zrobiła nic ze skandalem” sięgającym ub. roku, licząc na to, że na dobre „przycichł”. To jednak się zmieniło po zwycięstwie w wyborach prezydenckich Andrzeja Dudy.
Dymisje w Warszawie obszernie opisuje także międzynarodowy serwis arabskiej stacji Al Dżazira, podkreślając, że „popularność partii Ewy Kopacz maleje”, a w siłę rośnie Prawo i Sprawiedliwość, którego kandydat - Andrzej Duda - wygrał właśnie wybory prezydenckie.
Amerykański „Washington Post” pisze o zwartości nagrań z restauracji „Sowa i Przyjaciele”, podkreślając, że rządowi Kopacz przyszło zapłacić wysoką cenę za „sprośne dowcipy, drogie dania, kubańskie cygara i intrygi”.
Dymisje to zła wiadomość dla rządzącej Platformy Obywatelskiej, która dwa tygodnie temu przegrała wybory prezydenckie. Szanse na wygraną w wyborach parlamentarnych znikają szybciej niż drinki, którymi raczyli się Sikorski i Co. w luksusowych restauracjach
—twierdzi gazeta. Według „WP” afera taśmowa ma poważne konsekwencje nie tylko dla Polski ale także dla USA i Europy.
PO była dobrym partnerem USA i zwolennikiem Unii Europejskiej. Nie wiadomo jaki kurs obejmie PiS, jeśli wygra wybory
—martwi się gazeta. Następnie – nieco oburzona – zwraca uwagę na to, że butelka wina w „Sowa I Przyjaciele” kosztuje „nawet 1200 dolarów, a posiłek „500 dolarów”, czyli „więcej niż wielu Polaków zarabia miesięcznie”.
Polacy byli wściekli na polityków i lobbystów, którzy snuli intrygi zajadając się homarami i ośmiorniczkami za pieniądze podatników
—dodaje „WP”. Oraz porównuje cały skandal do afery Watergate. Tyle, że do dymisji rządowych ministrów nie doprowadził dziennikarz śledczy, ale – jak informuje gazeta - „blogger i działacz” Zbigniew Stonoga.
Kto stoi za całą aferą nie wiadomo jednak do dziś. Czy jest to biznesmen Marek Falenta czy może ktoś inny. Falenta w każdym razie twierdzi, że jest niewinny. Ale kto wie?
—pyta gazeta. Agencja „Reuters” przypomina zaś, że w czasie rządów PO Polska „doświadczyła okresu rozwoju i politycznej stabilności”, jednak problemy sięgają głębiej niż „niesmak po zachowaniu polityków w restauracji”.
Brytyjski „The Telegraph” zauważa, że chociaż premier Kopacz może użyć rezygnacji ministrów jako dowodu na podejmowanie działań w celu przywrócenia społecznego zaufania, to dymisje „podkopują szanse” rządzącej partii na wygraną w wyborach parlamentarnych.
Francuski „L’Express” donosi o „szeregu rezygnacji po skandalu”. Zauważa też, że skutkiem obecnej sytuacji może być wzrost popularności „populistycznej i konserwatywnej” partii PiS. „Le Monde” pisze o „nowym kryzysie politycznym” oraz o „aferze posłuchowej, która wywołała prawdziwą polityczną eksplozję”.
Niemiecki „Deutschlandfunk”, nie bez złośliwości, zwraca uwagę, że rząd Kopacz „pogrążył post na Facebooku”.
Zbigniew Stonoga opublikował akta ze śledztwa ws. afery taśmowej na portalu społecznościom i wywołał tym efekt Domino
—twierdzi rozgłośnia. Według niej największa ofiarą afery jest Radosław Sikorski.
Rok temu był jeszcze szefem MSZ. Teraz politycznie już nic nie znaczy. To, że zdymisjonowano także ministrów, którzy jak dotąd nie mieli nic wspólnego z afera podsłuchową pokazuje, że polskie władze spodziewają się kolejnych rewelacji. To będzie gorące lato
—podkreśla „Deutschlandfunk”.
Ryb, Deutschlandfunk.de, Washington Post, tvn24.pl, L’Express, telegraph.co.uk, newsweek.pl
Nowość wSklepiku.pl:„Lemingi. Młodzi, wykształceni i z wielkich ośrodków”.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/255721-intrygi-cygara-i-drogie-posilki-w-luksusowych-restauracjach-pograzyly-ministrow-zagraniczne-media-o-dymisjach-w-polskim-rzadzie