Plan rozdzielenia imigrantów. Niemcy i Francja chcą, by takie kraje jak Polska przyjęły ich więcej. „Każde inne rozwiązanie byłoby niesprawiedliwe”

Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
Fot. PAP/epa
Fot. PAP/epa

Francja i Niemcy mają obawy w związku z planem KE rozmieszczania w krajach członkowskich uchodźców, którzy docierają do UE przez Morze Śródziemne. Paryż i Berlin uważają, że Bruksela musi uwzględniać ich dotychczasowe wysiłki na rzecz przyjmowania azylantów – informuje francuski dziennik „Le Monde”.

Kwoty imigracyjne były jednym z tematów rozmów, które odbyły się wczoraj wieczorem w Berlinie z udziałem prezydenta Francji Françoisa Hollande’a, kanclerz Niemiec Angeli Merkel oraz szefa Komisji Europejskiej Jean’a-Claude’a Junckera.

Wcześniej, we wspólnym oświadczeniu ministrowie spraw wewnętrznych Francji i Niemiec, Bernard Cazeneuve i Thomas de Maiziere, poinformowali, że są gotowi przeanalizować zeszłotygodniową propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą rozmieszczania imigrantów w krajach UE. Nie jest ona ich zdaniem jednak „satysfakcjonująca”.

Tymczasowy mechanizm rozmieszczania (uchodźców) musi być oparty na dwóch równie ważnych zasadach: odpowiedzialności i solidarności. Wierzymy, że równowaga między tymi dwiema zasadami nie została jeszcze osiągnięta w propozycji zaprezentowanej przez Komisję

—czytamy w oświadczeniu. Według władz Niemiec i Francji zaproponowane przez KE rozwiązania powinny „bardziej brać pod uwagę” ich dotychczasowe wysiłki na rzecz przyjmowania osób ubiegających się o azyl.

Aktualnie pięć krajów członkowskich UE dzieli między siebie 75 proc. osób ubiegających się o azyl; są to Francja, Niemcy, Szwecja, Włochy i Węgry

—napisano w komunikacie podkreślając, że taka sytuacja „jest dłużej nie do utrzymania”. Jak twierdzi „Le Monde” rekordzistą pod tym względem w Europie są Niemcy.

W ur. we Francji złożono 64 tys. podań o azyl, we Włoszech 63 tys., w Szwecji 81 tys., a w Niemczech aż 202 tys. Berlin chętnie pozbył by się tego ciężaru i przerzucił go na kogoś innego

—pisze francuski dziennik. Zdaniem niemieckiego rządu takie kraje jak Polska, Czechy czy Słowacja, które jak dotąd prawie w ogóle nie przyjmowały uchodźców z Afryki i krajów arabskich, powinny „bardziej się zaangażować i wykazać solidarność”.

Podsumowując: mniej uchodźców dla Niemców, więcej dla nas. Jeśli KE da się przekonać do niemieckiej koncepcji, do Polski może trafić nawet i dwa razy więcej uchodźców niż obecnie zakłada plan Komisji (2659 osób).

KE zaproponowała rozmieszczenie w krajach unijnych w sumie 40 tys. uchodźców, którzy docierają przez Morze Śródziemne do Włoch i Grecji. Zaproponowane przez KE działania mają odciążyć kraje na południu UE, które przyjmują dziesiątki tysięcy uciekinierów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

KE chce, by pozostałe państwa Unii przejęły w ciągu dwóch lat 24 tys. imigrantów od Włochów oraz 16 tys. od Greków. System obejmie tych imigrantów, którzy faktycznie potrzebują ochrony międzynarodowej (zgodnie z zasadami ONZ) i mogą liczyć na status uchodźcy, czyli uciekinierów z Syrii i Erytrei.

Wśród krajów unijnych pomysł ten już wzbudził sporo kontrowersji. Polska uważa, że przyjmowanie uchodźców powinno być dobrowolne. Czesi również. Planom sprzeciwiają się także małe kraje zachodniej Europy, jak Luksemburg.

Ryb, Le Monde, AFP, PAP

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych