Rok po tragicznych wydarzeniach na Majdanie nic nie wskazuje na to, że Ukraińcy są bliżej swych marzeń o wejście w skład struktur cywilizacji zachodniej. Nadal umierają w walce ze swym śmiertelnym wrogiem - z Rosją.
O tym, dlaczego Zachód nie chce pomóc Ukraińcom w tej walce rozmawiamy z red. Marią Przełomiec, ekspertką ds. wschodnich, autorką programu w TVP autorka „Studio Wschód.
wPolityce.pl: Rok po Majdanie Ukraińcy mają bliżej czy dalej do upragnionej suwerenności?
Maria Przełomiec: Suwerenni to oni są cały czas, ale na pewno mają więcej problemów niż rok temu. No i mają o siedem procent mniejsze terytorium.
Skąd się bierze na świecie tak mało zrozumienia dla dążeń ukraińskich?
Powody tego są dokładnie takie same, jakie były w 1938 r., gdy Chamberlain „ratował pokój” na świecie, a w 1945 r. Churchill i Roosevelt zgodzili się na podział świata na dwa bloki. Zachód jest wygodny, zachód jest w miarę dostatni. W 1945 r. był zmęczony wojną i nie chciał wojny kolejnej. Dziś marzy tylko o tym, aby mieć święty spokój. Permanentnie nie wyciąga żadnych wniosków z historii i zapomina przez to, że jeśli nie ugasi się pożaru, to ten pożar przejdzie do nich, do nas, do naszego domu. Zachód nie wie, że chowanie głowy w piasek nie załatwi problemu agresji Putina. Politycy na Zachodzie muszą się liczyć z elektoratem w o wiele większym stopniu niż Putin, a społeczeństwa, które nie chciały niegdyś umierać za Gdańsk, nie chcą dziś umierać za Donieck, za Mariupol.
Czyli ludzie na Zachodzie nie potrafią zrozumieć, że Ukraina dla Rosji jest takim palcem, po którym sięgnie po rękę, a potem po całą resztę?
Zachód jest przekonany, że jeśli zachowa się status quo, że jeśli Putinowi zostawi się kraje, które kiedyś były częścią bloku wschodniego; w tej chwili to jest Ukraina, ale pewnie zaraz będzie Białoruś i potem państwa bałtyckie, to będzie miał święty spokój i czołgi rosyjskie nie pokażą się w Paryżu. No i sądzę, że akurat tu mają rację.
Państwa bałtyckie? Czyli nawet nie uratuje ich strefa euro, w której się znajdują?
Trudno mi w tej chwili to powiedzieć. Mam nadzieję, że mój pesymizm jest nieuzasadniony, ale nie wykluczyłabym takiej możliwości. Putin pokazuje już dzisiaj, że jemu nie chodzi tylko o Ukrainę. Jemu chodzi o nowy porządek geopolityczny świata. Jemu chodzi o to, aby kraje zachodnie uznały Rosję za mocarstwo, któremu należy się posłuch taki, jak Stanom Zjednoczonym. Rosja ma oczywiście za swoją wschodnią granicą Chińczyków, którzy mają świetne powiedzenie: „jeżeli wystarczająco długo siedzisz nad brzegiem rzeki, to trup twojego wroga w końcu tą rzeką popłynie”. Chińczycy spokojnie więc czekają do momentu, aż będą mogli zrobić referendum w Kraju Chabarowskim na temat przynależności państwowej.
Rozmawiał Sławomir Sieradzki
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/234565-zachod-nie-wie-ze-chowanie-glowy-w-piasek-nie-zalatwi-problemu-agresji-putina-maria-przelomiec-dla-wpolitycepl-w-rok-po-majdanie-nasz-wywiad
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.