Ukraina musi być w stanie się bronić, jeżeli zostaje otwarcie zaatakowana. Dlatego Litwa dostarcza Kijowi także broń - mówi prezydent Litwy Dalia Grybauskaite w rozmowie z „Deutsche Welle”.

Według niej mamy obecnie do czynienia z rosyjską agresją na Ukrainie – i to na europejskiej ziemi.

Nie ma wątpliwości, że Rosja jest bezpośrednio zaangażowana. Muszą być prowadzone rozmowy, by osiągnąć przynajmniej zawieszenie broni. Angela Merkel zrobi wszystko, co możliwe. I chociaż ufam jej postępowaniu, wiemy też, z kim ma do czynienia. Dla nas wszystkich to trudna sytuacja, bo przyszła całkowicie nieoczekiwanie. Ciągle jeszcze trudno sobie wyobrazić, że w Europie XXI wieku mamy do czynienia z otwartą agresją

—twierdzi prezydent Litwy. Jej zdaniem dialog zawsze jest najważniejszym środkiem dyplomatycznym. Ale jeżeli nie ma dyplomatycznych rozwiązań, kraj musi mieć możliwość obrony.

Chcemy wspierać Ukrainę wszystkimi możliwymi sposobami. Zagrożenie istnieje także na naszej granicy z obwodem kaliningradzkim. Codziennie rejestrujemy ruchy wojsk. Jest to realne zagrożenie. Nie możemy oczekiwać od kraju, że nie będzie się bronił, jeżeli zostaje otwarcie zaatakowany i wojna bezpośrednio dotyka także jego ludność

—uważa Dalia Grybauskaite. Jak twierdzi, Litwa dostarcza Ukrainie broń defensywną.

Oddajemy Ukrainie do dyspozycji wszystkie środki niezbędne do obrony – wszystkie środki, jakimi dysponuje też Litwa

—mówi. I zaznacza, że Litwę chroni wola polityczna i gotowość społeczeństwa do obrony.

Jako pierwszy kraj NATO utworzyliśmy już siły szybkiego reagowania, jeszcze zanim utworzyło je dla naszego wsparcia NATO. Znamy naszych sąsiadów. Nie ufamy im, zwłaszcza przywództwu na Kremlu. Wiemy, że musimy być gotowi do obrony

—przekonuje prezydent Litwy. Według niej najpierw musimy osiągnąć zawieszenie broni.

Nie stanie się to jutro czy w przyszłym tygodniu. Giną nie tylko żołnierze, ale też ludność cywilna. Musimy znaleźć rozwiązanie. Nikt nie chce wojny w Europie. Ale nie możemy pozwalać agresorom, by zachowywali się wobec nas w ten sposób. Jeżeli nie pomożemy Ukrainie, sprzedamy nie tylko Ukrainę, ale też samych siebie

—dodaje. Oraz zaznacza, że ufa pracy Angeli Merkel.

Nigdy nikogo by nie okłamała – ani Ukrainy, ani Niemiec, ani Litwy. Wszyscy razem jesteśmy w stanie podołać temu zadaniu

—podkreśla. I apeluje do Ukraińców, by się nie bali.

Brońcie się wszystkimi możliwymi sposobami. To wasz kraj. A my jesteśmy z wami

—obiecuje.

Ryb, Deutsche Welle