Duma Państwowa, izba niższa parlamentu Rosji, przyjęła we wtorek w pierwszym czytaniu projekt ustawy pozwalającej uznać zagraniczne i międzynarodowe organizacje za niepożądane na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Za skierowaniem do drugiego czytania projektu przedłożonego przez Aleksandra Tarnawskiego i Antona Iszczenkę z lojalnej wobec Kremla nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) opowiedziało się 384 z 450 deputowanych. Tak duże poparcie raczej przesądza o tym, że ten kontrowersyjny akt prawny, określany przez media w Rosji jako „ustawa o niechcianych gościach”, zostanie uchwalony.
W zamyśle inicjatorów ustawy pozwoli ona w trybie prewencyjnym bronić podstaw konstytucyjnych państwa, interesów narodowych, praw obywateli i bezpieczeństwa państwa.
Uznali oni, że obowiązująca w Rosji ustawa o organizacjach pozarządowych - zagranicznych agentach - nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia i że konieczne są odrębne regulacje prawne dotyczące organizacji zagranicznych i międzynarodowych. Autorzy projektu podkreślają, że obce organizacje mogą być jednym z narzędzi prowadzenia walki geopolitycznej.
Zdaniem Tarnawskiego działalność zagrażającą bezpieczeństwu FR mogą też prowadzić zagraniczne firmy, w tym korporacje ponadnarodowe.
Za „niepożądaną” zagraniczna organizacja pozarządowa lub firma uznawana będzie w postępowaniu pozasądowym - przez Prokuraturę Generalną na podstawie wniosku Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) uzgodnionego z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Organizacja lub firma uznana za „niepożądaną” będzie wpisywana do rejestru, który ma prowadzić Ministerstwo Sprawiedliwości.
Za złamanie ustawy przedstawicielom organizacji i firm grozić będzie odpowiedzialność administracyjna, a przy ponownym naruszeniu - odpowiedzialność karna (do 8 lat pozbawienia wolności).
Cytowana przez dziennik „Wiedomosti” dyrektor moskiewskiego biura Human Rights Watch Tatjana Łokszyna zauważyła, że państwo dysponuje już wszystkimi mechanizmami, aby zablokować działalność dowolnej organizacji zagranicznej. W danym wypadku - podkreśliła - chodzi o odpowiedzialność karną pracowników.
Ustawa może być orężem przeciwko aktywistom współpracującym z takimi organizacjami
— ostrzegła rosyjska obrończyni praw człowieka.
Uchwalona w 2012 roku przez parlament Rosji z inicjatywy Kremla ustawa o organizacjach otrzymujących środki finansowe z zagranicy i uczestniczących w życiu politycznym FR nakłada na nie obowiązek rejestrowania się w Ministerstwie Sprawiedliwości w charakterze „zagranicznego agenta”.
W czerwcu 2014 roku prezydent Rosji Władimir Putin podpisał poprawkę do tej ustawy, dającą resortowi sprawiedliwości prawo do samodzielnego wpisywania NGO otrzymujących środki finansowe z zagranicy do rejestru „zagranicznych agentów”, bez wcześniejszego orzeczenia sądu. Organizacjom pozarządowym przysługuje prawo odwołania się do sądu.
Zgodnie z tym aktem prawnym organizacje otrzymujące status „pełniących funkcje zagranicznych agentów” zostają objęte restrykcyjną kontrolą ze strony państwa. Za niepodporządkowanie się ustawie organizacjom grożą wysokie grzywny lub likwidacja, a ich szefom nawet więzienie.
AM/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/230493-rosja-zamyka-sie-na-swiat-duma-panstwowa-pracuje-nad-ustawa-o-niechcianych-gosciach
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.