Rosyjski świat nauki żyje upublicznioną niedawno informacją o tym, że Grigorij Perelman zdecydował się opuścić Petersburg i podjąć pracę za granicą.

Warto wyjaśnić, kim jest Perelman, ponieważ w Polsce, poza gronem osób specjalizujących się w naukach ścisłych, mało kto wie o jego istnieniu.

W 2000 roku amerykański Instytut Matematyczny Claya z Cambridge w stanie Massachusetts ogłosił listę tzw. problemów milenijnych. Znalazło się na niej siedem najważniejszych, nierozwikłanych zagadek matematycznych w dziejach ludzkości. Za rozwiązanie każdego z problemów Instytut wyznaczył nagrodę w wysokości miliona dolarów. Do tej pory jedynym naukowcem na świecie, który zdołał rozwikłać jeden z siedmiu problemów milenijnych, okazał się właśnie Grigorij Perelman. Przeprowadził on dowód na prawdziwość hipotezę Poincarego, nad którym bezskutecznie głowili się najwybitniejsi matematycy na świecie od 1904 roku. Mało tego: przy okazji udowodnił prawdziwość geometryzacyjnej hipotezy Williama Thurstona, tak jak wcześniej (w 1994 roku) udowodnił hipotezę Cheegera i Gromolla z geometrii różniczkowej.

W 2010 roku Perelman zadziwił wszystkich, odmawiając przyjęcia nagrody Instytutu Matematycznego Claya w wysokości miliona dolarów. Nieco wcześniej, bo w 2006 roku, odmówił też przyjęcia Medalu Fieldsa, uznawanego za odpowiednik Nagrody Nobla w dziedzinie matematyki. Nie przyjechał na uroczystość do Madrytu, a organizatorów powiadomił krótko:

Nie interesują mnie pieniądze ani sława. Nie jestem do oglądania, nie będę robił za zwierzę w ZOO.

Perelman odrzucał również wielokrotnie propozycje objęcia katedry matematyki na najbardziej renomowanych uniwersytetach świata (m.in. Princeton czy Stanford). Od 2005 roku, gdy porzucił pracę w Instytucie Matematycznym im. Stiekłowa w Petersburgu, był bezrobotny, utrzymując się jedynie z emerytury swojej matki.

48-letni Perelman uchodzi za dziwaka. Od lat prowadzi ascetyczne życie, mieszkając jedynie z matką w bloku mieszkalnym pochodzącym jeszcze z czasów komunistycznych i pełnym karaluchów. Nie ma żony, nie utrzymuje kontaktów ze znajomymi, nie odbiera telefonów, unika dziennikarzy. Nie strzyże włosów i nie obcina paznokci. Jedyna jego pasja to nauka. Już jako 16-latek w 1982 roku wygrał międzynarodową olimpiadę matematyczną w Budapeszcie, zdobywając maksymalną liczbę punktów. Jako student zwyciężał natomiast we wszystkich konkursach matematycznych, w jakich startował.

Właściwie wszystko może być dla niego okazją do postawienia problemu naukowego, który należy rozwiązać. Na przykład biblijna opowieść o Jezusie chodzącym po wodach Jeziora Tyberiadzkiego stała się dla niego powodem do zastosowania obliczeń matematycznych, w świetle których – jego zdaniem – nie jest to wcale zjawisko niemożliwe.

W ostatnich latach Perelman zgodził się udzielić tylko jednego wywiadu. Było to trzy lata temu. Wypowiedział wówczas słowa, które wielu czytelników w Rosji zaszokowały:

Wiem, jak rządzić Wszechświatem. Dlaczego więc miałbym się uganiać za milionem dolarów?

Zdaniem rosyjskich komentatorów, matematyk znalazł się widocznie na tropie odkrycia kolejnej doniosłej zagadki naukowej. W tym samym wywiadzie Perelman powiedział, że zajmują go “problemy właściwości trójwymiarowej przestrzeni wszechświata”. Dodał, że są to zagadnienia z pozoru abstrakcyjne, ale później okazuje się, iż znajdują one swoje praktyczne zastosowanie:

Cechy współczesnej matematyki polegają na tym, że bada ona sztucznie wymyślone obiekty. Nie ma w przyrodzie wielowymiarowych przestrzeni, nie ma grup, pól i pierścieni, których właściwości intensywnie badają matematycy. I jeśli w technice ciągle tworzone są nowe maszyny, wszelkiego rodzaju urządzenia, to i w matematyce są ich odpowiedniki – logiczne metody dla analityków w dowolnej gałęzi nauki. I każda teoria matematyczna, jeśli jest ścisła, prędzej czy później znajduje zastosowanie. Na przykład, wiele pokoleń matematyków i filozofów próbowało aksjomatyzować filozofię. W rezultacie tych prób została stworzona teoria funkcji boolowskich, nazwanych tak od nazwiska irlandzkiego matematyka i filozofa George’a Boola. Ta teoria stała się rdzeniem cybernetyki i ogólnej teorii zarządzania, które razem z osiągnięciami innych nauk przyczyniły się do powstania komputerów, współczesnych morskich, powietrznych i kosmicznych statków.

Kolejne wypowiedzi Perelmana z tej samej rozmowy wskazywały, w jakiej dziedzinie nauki mogą być wykorzystane jego odkrycia:

Hipoteza Poincarego jest nazywana „formułą Wszechświata” ze względu na jego znaczenie w badaniach złożonych procesów fizycznych w teorii wszechświata, ponieważ dostarcza odpowiedzi na pytanie o kształt Wszechświata. Będzie odgrywać dużą rolę w rozwoju nanotechnologii.

A więc nanotechnologia, czyli – najprościej rzecz ujmując – umiejętność tworzenia złożonych struktur o minimalnych rozmiarach. Amerykański fizyk, twórca elektrodynamiki kwantowej i laureat Nagrody Nobla – Richard Feynman, który zainaugurował myślenie o nanotechnologii, ponad pół wieku temu postawił pytanie, co zrobić, żeby 24-tomową “Enciclopedia Britannica” zmieścić w główce od szpilki. Dziś nie jest to już wyzwanie, lecz – dzięki komputeryzacji, miniaturyzacji, cyfryzacji – fakt dokonany.

Anna Wieligżanina, która przeprowadziła trzy lata temu wywiad z Perelmanem, twierdzi, że stawia on sobie jeszcze ambitniejsze zadanie. Matematyka z Petersburga fascynuje mianowicie następujący problem: Jeżeli wszechświat powstał w wyniku Wielkiego Wybuchu, a wcześniej był skupiony w jednym punkcie, to w jaki sposób można tę reakcję odwrócić i znów sprowadzić wszechświat do jednego punktu? Wieligżanina twierdzi, że Perelman odkrył matematyczną formułę, kryjącą się za reakcją, dzięki której powstał nasz wszechświat. Stąd jego twierdzenie, że “wie, jak rządzić Wszechświatem”.

Powstaje jednak w związku z tym szereg pytań. Jak taką wiedzę abstrakcyjną zastosować w praktyce? A co się stanie, jeśli próba zbadania prawdziwości owego odkrycia w warunkach laboratoryjnych wymknie się spod kontroli? Czy nie jest to zbyt niebezpieczne dla istnienia ludzkości? Historia z rozszczepieniem jądra atomowego pokazuje, że nie można takiego wariantu wykluczyć.

Wieligżanina twierdzi, że Perelman jest obecnie obiektem zainteresowania służb specjalnych najważniejszych krajów na świecie. Władze rosyjskie nie zatrzymały go jednak w kraju i po dziewięciu latach bezrobocia matematyk przyjął ofertę pracy ze Szwecji, gdzie od dawna mieszka jego siostra. Mediom nie udało się ustalić, w jakim mieście i w jakiej firmie zatrudniony został naukowiec. Przyjaciel rodziny, izraelski producent telewizyjny Aleksander Zaborski, potwierdził tylko, że jest to firma zajmująca się nanotechnologią.