Prorosyjskim terrorystom potrzebna jest broń pancerna. Dopóki Kreml nie dostarczy im najnowszego sprzętu, próbują uruchomić zabytek

youtube.pl
youtube.pl

W internecie krąży film z próby uruchomienia przez prorosyjskich terrorystów czołgu z czasów ostatniej wojny. Rebelianci chcą użyć go do walk przeciwko wojskom ukraińskim.

Chodzi o maszynę typu IS-3. Powstała ona pod koniec wojny i choć pierwsze egzemplarze zjechały już z taśm montażowych, to nie zdążyły one wziąć udziału w walkach w Europie. Przerzucono je więc na Daleki Wschód, ale tam też załogi IS-3 nie zdążyły „powąchać prochu”. Maszyny dobrze się sprawowały podczas wojny egipsko-izraelskiej; państwo znad Nilu było ich głównym odbiorcą. Wadą czołgu była niska szybkostrzelność – zaledwie trzy pociski na minutę oraz niska prędkość początkową pocisku, co powodowało słabą przebijalność pancerzy wrogich czołgów mimo dużego kalibru – 122 mm. Zaletą IS-3 był mocny pancerz oraz jego nachylenie, co utrudniało jego niszczenie. Nie wiadomo, czy prorosyjskim separatystom udało się zjechać czołgiem z cokołu. Jednak jego użyteczność będzie ograniczona ze względu na to, że może nie być do niego amunicji.

W 2006 r. demonstrantom węgierskim udało się w Budapeszcie uruchomić drugowojenny T-34 i wyjechać nim z muzeum na miejskie ulice. Nie wziął on udziału zamieszkach, bo zatrzymali go policjanci.

Slaw/ facebook.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych