"To irytujące, że nadal wierzymy, że gaz najlepiej kupować z Rosji". Tomasz Chmal o porozumieniu rosyjsko-chińskim. NASZ WYWIAD

PAP/ EPA
PAP/ EPA

Władimir Putin dopiął swego i Gazprom podpisał umowę z Chinami na wieloletnie dostawy gazu ziemnego. Rosja „zdywersyfikowała” więc swój rynek odbiorców, czym za pewnie będzie chciała szantażować Europę.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rosjanie i Chińczycy podpisali umowę gazową na 30 lat. Powstanie gazociąg „Siła Syberii”, który połączy odbywa kraje

Jak patrzeć na porozumienie rosyjsko-chińskie z pozycji europejskich, a przede wszystkim - polskich interesów - rozmawiamy z Tomaszem Chmalem, ekspertem ds. energii Instytutu Sobieskiego.

wPolityce.pl: Rosja podpisała kontrakt gazowy z Chinami. Jest pan zaskoczony?

Tomasz Chmal: Nie do końca. Rosji bardzo zależało na tym porozumieniu i pewnie dlatego była w stanie pójść na daleko idące ustępstwa w zakresie ceny, aby pokazać Europie, że nie jest na nią skazana i że ma możliwość zaopatrywania inne rynki. Próbuje rozgrywać tę samą grę, którą i Europa powinna rozgrywać. Trzeba mieć świadomość, że Rosja nie jest jedynym i pożądanym dostawcą surowców i że te surowce można kupować gdzie indziej. Trzeba też szukać gdzieś indziej zaplecza indziej zaplecza energetycznego; w atomie, łupkach, czy nawet w źródłach odnawialnych. Oceniam to porozumienie jako istotne i jako takie, które powinno być lekcją dla Europy.

Nieoficjalne źródła rosyjskie mówią o sumie 350 dolarów za tysiąc metrów sześciennych jaką będą płacić Chińczycy Rosjanom. To dużo, czy mało? No i czy faktycznie prawdziwa może być ta kwota?

Trudno jest mi się odnieść do tej informacji. Natomiast rozsądną ceną, za jaką Rosjanie są w stanie sprzedawać gaz, to 270 dolarów…

To minimalna cena, tak?

Tak. Taką cenę Rosja zaproponowała Ukrainie, aby ją „kupić”. To się nie udało, ale właśnie wówczas zobaczyliśmy jaka jest cena, jaką Rosja może zaproponować, gdy jej na czymś bardzo politycznie zależy. Tak więc ja uważam, że Chiny nie zgodziłyby się na 350 dolarów. W ten sposób przepłacałyby dość znacząco. Znacznie szybciej uwierzyłbym w cenę poniżej 300 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Do takiego poziomu ceny powinna też dążyć Europa.

Na razie nie ma żadnych danych co do ewentualnego udziału chińskich firm w eksploatacji rosyjskich złóż. Może tu Rosja w czymś ustąpiła i stąd ta relatywnie wysoka cena?

Chińskie firmy znają swoją wartość. Widzą doskonale, że Rosja jest obecnie w trudnej sytuacji i że pomocna dłoń musi ich kosztować. W związku z tym wyobrażam sobie, że albo byłaby niska cena gazu, albo udziały w złożach. Chińczycy kupili niedawno dwie wielkie firmy kanadyjskie wraz ze złożami. To pokazuje sprawność prowadzenia biznesu przez Chińczyków. Wiedzą, że jak jest coś drogie, to wykładają pieniądze. Ale wiedzą również, że jak mogą coś kupić tanio, to idą na to. Jakiekolwiek gesty „dobrej woli” są im obce. Tak więc uważam, że Rosja ciężko okupiła ten kontrakt.

Ewentualne wpuszczenie Chińczyków wgłąb Syberii nie świadczyłoby raczej o dalekowzroczności Kremla, prawda?

Tak oczywiście, Rosjanie dużo ryzykują. To jest bardzo poważna rozgrywka w trójkącie rosyjsko-amerykańsko-chińskim w zakresie surowców, ale nie tylko. Ja bym bardziej koncentrował się na sprawach europejskich. To jest irytujące, że nadal wierzymy, że gaz najlepiej kupować z Rosji, bo to pewny dostawca itd. Tak jest narracja niemiecka czy brytyjska. Należałoby  z tą narracją już skończyć i budować podmiotową politykę energetyczną.

Czy porozumienie rosyjsko-chińskie może być zimnym, otrzeźwiającym prysznicem dla Europejczyków?

Tak, może być nim oczywiście. Może być lekcją, że należy budować własną politykę energetyczną, także transatlantycką. Paradoksalnie może też zdarzyć się tak, iż pojawią się głosy mówiące o tym, że deal rosyjski-chiński możliwy stał się wskutek polityki Polski, że to wina Polaków. Bo najpierw wywołaliśmy rewolucję na Majdanie w Kijowie, a teraz rozpoczynając dyskusję o polityce energetycznej Unii Europejskiej „zmusiliśmy” Rosję do ułożenia się z Chinami. Jestem sobie w stanie wyobrazić taki spin medialny.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

——————————————————————————————————

Interesujesz się współczesnym życiem międzynarodowym?

Kup książkę: „Leksykon współczesnych międzynarodowych stosunków politycznych”

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych