Kanclerz Niemiec nad przepaścią. Zrezygnuje? Kanclerz Niemiec nad przepaścią. Odejdzie sam?

mid-epa13274990.webp
Friedrich Merz (PAP/EPA)
FacebookTwitter

Zaledwie 10 proc. Niemców jest zadowolonych z pracy kanclerza Friedricha Merza - wynika z najnowszego sondażu Deutschlandtrend dla telewizji ARD. To najniższy wynik szefa niemieckiego rządu w historii tego prowadzonego od 1997 roku badania.

Najgorzej od 30 lat

Notowania Merza spadły w porównaniu z początkiem września, kiedy pozytywnie jego pracę oceniało 13 proc. ankietowanych. Obecny wynik jest najniższy nie tylko w czasie jego urzędowania, ale także spośród wszystkich kanclerzy ocenianych w sondażach Deutschlandtrend od niemal 30 lat.

Opublikowane wczoraj badanie przynosi również niekorzystne wyniki dla partii Merza. Gdyby wybory do Bundestagu odbyły się na przełomie września i października, chadecki blok CDU/CSU mógłby liczyć na 20 proc. głosów, o 1 pkt proc. mniej niż na początku września.

Szef MON z poparciem

Największym poparciem cieszyłaby się Alternatywa dla Niemiec (AfD), na którą chce głosować 27 proc. respondentów. Wynik ugrupowania nie zmienił się w ciągu miesiąca.

Zieloni uzyskaliby 16 proc., a współrządząca z chadecją SPD - 13 proc. Na Lewicę zagłosowałoby 11 proc. badanych. Liberalna FDP z wynikiem 4 proc. nie przekroczyłaby pięcioprocentowego progu wyborczego.

Znacznie lepiej od kanclerza oceniany jest minister obrony Boris Pistorius z SPD. Z jego pracy zadowolonych lub bardzo zadowolonych jest 50 proc. badanych. Szefa niemieckiej dyplomacji Johanna Wadephula z CDU pozytywnie ocenia 34 proc. respondentów, a ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta z CSU - 27 proc.

Z pracy ministra finansów i wicekanclerza Larsa Klingbeila zadowolony jest co piąty respondent, a minister pracy Baerbel Bas - około co szósty. Oboje reprezentują SPD.

Sondaż pod koniec września drogą telefoniczną oraz internetową przeprowadził instytut Infratest dimap na reprezentatywnej próbie 1303 osób uprawnionych do głosowania. 

Merz powinien odejść?

6 września AfD zdecydowanie wygrała wybory w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, uzyskując w tym landzie na wschodzie Niemiec 43,8 proc. głosów przy 17,2 proc. CDU. Dwa tygodnie później, 20 września, AfD zwyciężyła również w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie otrzymała 38,2 proc., a CDU uzyskała tu jedynie 4,9 proc. głosów i po raz pierwszy w swojej historii nie przekroczyła progu wyborczego w wyborach do parlamentu kraju związkowego.

Rozczarowujące wyniki CDU nasiliły w Niemczech debatę na temat tego, czy Merz powinien pozostać na stanowisku kanclerza i lidera chadeków

źr. wPolityce.pl za PAP

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.