Były żołnierz stanie przed plutonem egzekucyjnym Pierwsza taka sytuacja od końca II Wojny Światowej. Były żołnierz stanie przed plutonem egzekucyjnym

pexels-cristianloayza-17783203.webp
(fot. ilustracyjna Pexels)
FacebookTwitter

Pentagon ujawnił, że były wojskowy psychiatra Nidal Hasan zostanie rozstrzelany przez pluton egzekucyjny. W 2009 roku zamordował 13 osób i zranił 30 kolejnych w bazie wojskowej Fort Hood.

Hasan urodził się w USA, w rodzinie naturalizowanych imigrantów z Palestyny. Do armii wstąpił w 1988 roku. Równocześnie skończył studia, a w 1997 został oficerem w Departamencie Medycznym. W jego ramach skończył studia medyczne i został wojskowym psychiatrą. W 2009 roku awansowano go na majora i przeniesiono do bazy Fort Hood w Teksasie – mimo wcześniejszych kontrowersyjnych wypowiedzi o obecności wojskowej USA w Iraku i Afganistanie.

Otworzył ogień do żołnierzy 

31 lipca 2009 roku Hasan wszedł do sklepu z bronią w pobliskim mieście Killeen. Poprosił o najnowocześniejszą broń na rynku, z jak największym magazynkiem, ale nie odpowiedział na pytanie o to do czego chce jej użyć. Dwaj pracownicy sklepu i żołnierz, który akurat w nim przebywał, polecili mu belgijski pistolet FN Five-seven. Dzień później wrócił i kupił tę broń. Następnie przychodził tam raz na tydzień, kupując dodatkowe magazynki i amunicję, łącznie 3 tys. pocisków. W tym czasie regularnie też ćwiczył na lokalnej strzelnicy.

5 listopada Hasan wszedł do centrum medycznego w Fort Hood, gdzie żołnierze przechodzili rutynowe badania przed wysłaniem ich na misję. On sam miał wkrótce trafić do Afganistanu i w ostatnich dniach często w nim bywał, więc nie zwróciło to niczyjej uwagi. Według świadków podczas rozmowy z jednym z oficerów pochylił głowę, a po chwili krzyknął „Allahu akbar!” i otworzył ogień.

Po zastrzeleniu dwóch żołnierzy, którzy próbowali go powstrzymać, Hasan wyszedł na zewnątrz. Według świadków strzelał tylko do żołnierzy w mundurach, ignorując znajdujących się na terenie tej bazy cywili. Zgodnie z przepisami żołnierze w bazie nie mieli przy sobie broni, więc nie mogli odpowiedzieć ogniem. Na miejsce wezwano cywilną policję. Jedna z policjantek została ciężko ranna w wymianie ognia, ale jej koledze udało się go trafić pięć razy. Hasan przeżył, ale na skutek odniesionych ran został sparaliżowany od pasa w dół.

Sąd nie miał wątpliwości

Przez 10 minut Hasan zastrzelił 13 osób, w tym jednego cywila, i zranił 30 kolejnych. Był to wtedy najbardziej krwawy zamach terrorystyczny na terytorium USA od zamachów z 11 września 2001. Wzbudził w USA szerokie dyskusje – m.in. o tym, dlaczego żołnierzom nie wolno nosić przy sobie broni i o tym, czy wojskowe władze zignorowały potencjalne ostrzeżenia, w tym wyrażaną przez niego sympatię do radykalnego imama, który był pod obserwacją FBI, bo bały się oskarżeń o rasizm.

Zamachowiec przyznał się do winy. Nigdy nie ustalono do końca jego motywów, ale jego zapiski, ujawnione później przez telewizję Fox News, sugerowały, że były to motywacje religijne i to, że uznawał USA i ich rząd za wrogów Islamu. Śledztwo FBI wykazało, że działał sam. Biegli uznali, że był wystarczająco zdrowy psychicznie, by mógł odpowiedzieć za swoje czyny. Po długim i kosztownym procesie, który zakończyła siedmiogodzinna narada, sąd wojskowy uznał w sierpniu 2013 roku, że jest winny. Złożona z 13 oficerów ława przysięgłych jednogłośnie zdecydowała, że zasługuje na karę śmierci.

Zostanie rozstrzelany

W poniedziałek rzecznik prasowy Pentagonu Sean Parnell ujawnił, że sekretarz obrony Pete Hegseth zdecydował, że Hasan zostanie rozstrzelany przez pluton egzekucyjny. Prezydent Donald Trump wyraził już na to zgodę. Będzie to pierwsza wojskowa egzekucja w tej formie od czasów Drugiej Wojny Światowej. O tym, kiedy i gdzie będzie miała miejsce, zadecyduje sekretarz ds. armii.

Takie egzekucje są w USA bardzo rzadkie. Większość wyroków śmierci zapada w tym kraju w sądach stanowych, ale z 27 stanów, w których kara główna jest legalna, tylko pięć – Idaho, Missisipi, Oklahoma, Utah i Południowa Karolina – dopuszcza taką formę egzekucji. W tym ostatnim stanie w zeszłym roku rozstrzelano skazańca, co było pierwszym takim przypadkiem od 15 lat.

Hasan jest jedną z czterech skazanych przez sądy wojskowe osób, które przebywają w celi śmierci. W 1983 roku sąd apelacyjny ds. sił zbrojnych stwierdził w 1983 roku, że skazywanie żołnierzy na karę śmierci jest niezgodne z konstytucją, ale rok później kara śmierci została przywrócona przez prezydenta Reagana. Prezydent Joe Biden wprowadził moratorium na karę śmierci w sądach federalnych, ale prezydent Trump po powrocie do władzy zlikwidował je już pierwszego dnia w Białym Domu.

źr. wPolityce za BBC

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.