Polska dała Ukraince wszystko, ona wybrała Baku! Szok w PZJudoPolska dała Ukraince wszystko, ona wybrała Baku! Szok w PZJudo
Ukraińska judoczka Hanna Zajcewa wystąpiła na azerskich matach podczas mistrzostw świata w Baku. Jeszcze we wrześniu reprezentowała Polskę, a przez lata korzystała ze wsparcia finansowego polskiego państwa. Jej decyzja zaskoczyła krajowe środowisko sportowe.
"Nowe miasto, nowy rozdział"
Zajcewa pojawiła się w Baku w barwach reprezentacji Azerbejdżanu. Zmiana federacji nastąpiła błyskawicznie. Nie była wcześniej publicznie zapowiadana, a sama zawodniczka nie uprzedziła o swoich zamiarach władz krajowej federacji.
Jak wynika z relacji związku, PZJudo otrzymało pierwszą informację o jej odejściu 29 września z bezpośredniego maila od zawodniczki. Kilka miesięcy wcześniej, na początku kwietnia, reprezentantka deklarowała publicznie chęć związania swojej przyszłości, życia i kariery sportowej z Polską. Mówiła wówczas o nadziei na szybkie oficjalne reprezentowanie naszego kraju na igrzyskach olimpijskich.
Sama judoczka skomentowała nowy etap kariery w mediach społecznościowych, nie wspominając ani słowem o polskiej pomocy.
Nowe miasto, nowy rozdział, te same cele
- napisała Hanna Zajcewa.
Wsparcie i brak wdzięczności
Polska wyciągnęła do zawodniczki pomocną dłoń w trudnym momencie. Przybyła do naszego kraju wraz z rodzicami, uciekając przed wojną z okolic Doniecka i Słowiańska. Nad Wisłą znalazła schronienie i mogła kontynuować karierę.
Przez ostatnie lata korzystała ze wsparcia szkoleniowego, finansowego i medycznego, w tym operacji barku. Koszty pokrywały PZJudo, resort sportu oraz samorządy i budżet państwa polskiego. W biało-czerwonych barwach Hanna Zajcewa odnosiła zresztą spore sukcesy: zdobyła wicemistrzostwo świata juniorek i kadetek oraz kilka medali Pucharów Europy.
Polskie władze sportowe wiązały z nią plany olimpijskie. Zarząd PZJudo skierował oficjalne pismo do kancelarii Karola Nawrockiego na rzecz nadania zawodniczce polskiego obywatelstwa. Działacze przygotowywali również dokumentację do jej startu na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku.
Interesy Polski muszą być chronione
W tle całej sprawy pojawiły się kulisy transferu. Jak przekazał Krzysztof Wiłkomirski w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, Radosław Miśkiewicz przyznał, że skontaktował Zajcewą z azerską federacją i umożliwił jej zmianę reprezentacji. Miśkiewicz jest członkiem zarządu PZJudo, trenerem i prezesem klubu, w którym trenowała judoczka.
Nie będę komentował słów prezesa Polskiego Związku Judo. Dla mnie i dla naszego klubu zawsze najważniejsze jest dobro zawodnika. I tak też Hani powiedziałem. Nadal będzie reprezentowała barwy Akademii Judo Poznań i będzie u nas trenowała. Oczywiście nie będzie mogła startować w mistrzostwach Polski. To, że jest teraz reprezentantką Azerbejdżanu niczego w naszych relacjach nie zmienia. Nadal pozostaje w Akademii
- powiedział Radosław Miśkiewicz, cytowany przez serwis sp360.pl.
Wiłkomirski oświadczył, że Polski Związek Judo prowadzi konsultacje prawne. Związek opowiada się za ministerialnymi regulacjami zabezpieczającymi interesy polskich związków sportowych. Chodzi o sytuacje, gdy szkoleni za publiczne pieniądze sportowcy nagle decydują się na ucieczkę pod obcą flagę.
źr. wPolityce.pl za Onet.pl/sp360.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
