Zbłaźnił się za milion euro

Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA

Lionel Messi otrzymał od firmy Dolce&Gabbana 1 mln euro za udział w poniedziałkowej gali FIFA w jasnoburaczkowym smokingu. W trakcie uroczystości Argentyńczyk został ogłoszony drugim piłkarzem świata w 2013 r.

Napastnika FC Barcelony wyprzedził jedynie Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Rywalizacja pomiędzy oboma zawodnikami trwa już od 2007 r. Na razie wygrywa Messi, który na swoim koncie ma już cztery Złote Piłki, podczas gdy zawodnik Realu Madryt posiada zaledwie dwa trofea.

Hiszpańskie i portugalskie media prześcigają się w złośliwościach pod adresem występu obu słynnych piłkarzy na gali w Zurychu. O ile Portugalczykowi zarzuca się brak kontroli nad emocjami widoczny w przerywanym wybuchami płaczu przemówieniu po zdobyciu nagrody, o tyle Messi zbiera cięgi za niefortunny ubiór na poniedziałkowej imprezie.

Hiszpańskie media przyrównały Argentyńczyka do sprzedawcy pizzy, zaś w portugalskich określono go mianem "Hobbita" i "gwiazdy bez gustu". Przy okazji zaprezentowano też ubiory z ostatnich gal FIFA z udziałem Messiego. Za każdym razem argentyński zawodnik był w innym garniturze: w kropki, kwiaty, wersja ciemny burak, wersja jasny burak.

Messi jest dobrym piłkarzem, lecz nie ma zupełnie umiejętności dobierania garniturów na ekskluzywne okazje. Lubi też +dać+ po oczach świecącymi ubraniami -

naigrywali się w czwartek rano portugalscy dziennikarze.

Tego samego dnia po południu wydało się dlaczego na galę w Zurychu Messi postanowił udać się w jasnoburaczkowym garniturze. Jak wyjawił przedstawiciel producenta kontrowersyjnego ubrania – marki Dolce&Gabbana – Argentyńczyk zainkasował za wdzianie smokingu na jeden wieczór aż 1 mln euro.

MG/PAP

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...