Argentyna odniosła zwycięstwo nad Egiptem i zameldowała się w ćwierćfinale mundialu. Lionel Messi i spółka wygrali z „Faraonami” 3:2 – zdobywając gola na wagę zwycięstwa w doliczonym czasie gry. W sieci rozgorzała jednak narracja, że sędzia François Letexier wypaczył końcowy wynik na korzyść Argentyny.
Pierwszy, dość bezbarwny kwadrans spotkania, niespodziewanie zakończył się golem dla Egiptu. Marawan Attia dośrodkował na pole karne rywali, a tam najwyżej wyskoczył obrońca Yasser Ibrahim i głową pokonał argentyńskiego golkipera.
Okazja do wyrównania nadarzyła się po sześciu minutach, bowiem rzut karny egzekwował 39-letni kapitan, lider „Albicelestes” Lionel Messi. Jego intencje wyczuł Mostafa Shoubir i odbił piłkę.
Bramkarz Egiptu przed przerwą był „koszmarem” dla przeciwników. Obronił uderzenia z bliska Alexisa Mac Allister (głową) i Juliana Alvareza. A z kolei Messi z rzutu wolnego trafił w słupek.
Od początku drugiej części drużyna trenera Lionela Scaloniego ruszyła do natarcia. Bramkarza przeciwników próbował z dystansu pokonać Leandro Paredes. Te ataki niczego nie przyniosły, za to trafieniem Mostafy Zico skończyła się szybka kontra Egipcjan. Gol nie został jednak uznany po analizie wideo, z racji wcześniejszego faulu. Mistrzowie globu znów przycisnęli, Mac Allister spudłował z bliska, a po chwili… było 0:2, po identycznej kontrze drużyny z Afryki. Akcję zainicjowaną przez Mohameda Salaha ponownie zakończył Zico, tym razem już nieodwołalnie.
Wydawało się, że losy spotkania są rozstrzygnięte. Tymczasem Argentyńczycy nie rezygnowali i szybko odrobili straty. Najpierw, po podaniu Messiego, głową pokonał Shoubira Cristian Romero, a później – w zamieszaniu w polu karnym – do wyrównania doprowadził kapitan „Albicelestes”.
Obie drużyny nie chciały dogrywki, grały otwarcie, ale skuteczniejsi byli obrońcy tytułu. W doliczonym czasie, po zatrzymaniu akcji Egipcjan przed własną bramką, wyprowadzili kontrę, a dośrodkowanie Lautaro Martineza z prawej strony głową zamienił na gola Enzo Fernandez. Na nic zdały się protesty piłkarzy i członków sztabu Egiptu, którzy dopatrywali się przewinienia rywali. Sędzia uznał gola, Argentyna wygrała 3:2.
Sędzia pod ostrzałem krytyki
Sędziowanie stało się głównym tematem po meczu. Portal X zalany został komentarzami pełnymi oburzenia.
Niesamowity gol Egiptu został anulowany z powodu faulu popełnionego daleko od miejsca akcji, a kilka minut później w identycznej sytuacji padła bramka dla Argentyny i nie została anulowana! Bez VAR-u, bez żadnej reakcji? FIFA po raz kolejny wygląda jak skorumpowany żart, faworyzując największe gwiazdy
— napisał Garry Kasparov.
To jak ciągną sędziowie za uszy Argentynę jest już po prostu niesmaczne. Dwa razy faul na Egipcjanach w polu karnym był przed 3 golem dla Argentyny i żaden nie został uwzględniony przez VAR
— skomentował dziennikarz Telewizji wPolsce24 Konrad Hryszkiewicz.
Trudno zakwestionować formalnie decyzję sędziów o anulowaniu gola Egiptu w meczu z Argentyną (choć Egipcjanie po przeoczonym przez sędziego faulu pokonali całe boisko), ale pamiętam jednak kiedy w podobnej sytuacji VAR nie interweniował, jak Argentyna zdobyła gola przeciwko Austrii. Znów brak konsekwencji u sędziów na mundialu
— wyjaśnił były sędzia Marcin Borski.
Wywiadu po meczu udzielił Mostafa Zico, który powiedział o niesprawiedliwości ze strony arbitra. Pogratulował również Argentynie wygrania mundialu, gdyż jak twierdzi, jest on tak ustawiony, żeby zwyciężyli „Albicelestes”.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/764446-messi-i-argentyna-ciagnieci-przez-sedziego-burza-po-meczu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.