Hiszpania pokonała Portugalię 1:0 (0:0) w meczu 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Dallas. Rywalem mistrzów Europy w kolejnej fazie mundialu będzie zwycięzca spotkania USA – Belgia.
Mecz Hiszpanii z Portugalią miał wiele smaczków i podtekstów. Oczy świata piłki nożnej były zwrócone na pewno na Cristiano Ronaldo, który jeszcze przed turniejem zapowiedział, że to jego ostatni mundial a więc starcie z La Roja mogło być ostatecznym pożegnaniem z mistrzostwami świata. Poniedziałkowy mecz był też szczególny dla selekcjonera Portugalii Roberto Martineza, który jest Hiszpanem.
Faworytem byli aktualni mistrzowie Europy, którzy na dzień dobry tylko zremisowali z Republiką Zielonego Przylądka, ale później ograli Arabię Saudyjską, Urugwaj i Austrię. W żadnym z tych meczów nie stracili gola. Portugalia w grupie zajęła drugie miejsce, ale w 1/16 finału pokonali zawsze groźną Chorwację.
Pierwsze minuty należały do ekipy trenera Luisa de la Fuente, kiedy kilka razy zakotłowało się w polu karnym Portugalczyków, a kulminacją była sytuacja w jakiej znalazł się Mikel Oyarzabal. Po świetnym podaniu Daniego Olmo napastnik Hiszpani znalazł się sam na sam z Diogo Costą i nie trafił w bramkę.
Kolejne fragmenty były już bardziej wyrównane i oba zespoły prezentowały się podobnie – rozgrywały spokojnie piłkę, aby jednym podaniem uruchomić błyskawiczny atak. Groźny strzał z pola karnego oddał Ronaldo a z drugiej strony uderzali Lamine Yamal oraz Alex Baena i Costa musiał ratować swój zespół dwiema świetnymi paradami.
Były minuty, kiedy Hiszpania zamknęła rywali w „hokejowym zamku” ale zabrało ostatniego dokładnego podania lub skutecznego wykończenia. Przed przerwą ponownie zaatakowała Portugalia i była bliska zdobycia gola. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego z narożnika pola karnego huknął Nuno Mendes i La Roja uratowała poprzeczka.
W drugiej połowie mecz się nie zmienił. Obie drużyny grały bardzo ostrożnie, z dużym respektem dla rywala, aby błyskawicznie jednym, dwoma podaniami wyprowadzić atak. Optyczną przewagę mieli Hiszpanie, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe.
W ostatnim kwadransie gra toczyła się już praktycznie na połowie Portugali. Mistrzowie szukali luki w defensywie rywali i w końcu ją znaleźli. Bohaterami okazali się zawodnicy, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie.
Po szybkim rozegraniu rzutu wolnego piłka trafiła do Ferrana Torresa, a ten popisał się świetnym zagraniem na wolne pole do Mikela Merino, który wygrał pojedynek sam na sam z Costą.
Dopiero po stracie gola Portugalia odważniej ruszyła do ataku i mieli swoje sytuacje. Najbliższy do doprowadzenia do remisu był Bernardo Silva, ale piłka minęła bramkę.
Wynik już się nie zmienił i Hiszpania awansowała do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą meczu USA – Belgia.
Znany dziennikarz podsumował Ronaldo
Długo stał na murawie w Dallas, był, a zarazem jakby nieobecny. Tak, coś się skończyło. To był ostatni mecz Cristiano Ronaldo na Mundialu. 6 edycja, 27 mecz, 11 goli. I koniec. Można się zżymać, można krytykować ego, można być w kościele Leo Messiego, ale Portugalczyk był gigantem ostatnich 22 lat reprezentacyjnego - i klubowego rzecz jasna - futbolu. Od finałów EURO 2004 aż po finały MŚ 2026
— zaznaczył Roman Kołtoń, dziennikarz sportowy.
PS. Mecz Portugalia - Hiszpania (0:1) zacięty, pełen respektu z obu stron. Hiszpania niezwykła w grze obronnej w czasie tego turnieju. Ba, biorąc pod uwagę i Mundial w Katarze już 610 minut bez straty gola! Na zero - to po pierwsze! W doliczonym czasie gry Mikel Merino z Pampeluny świętuje San Fermin golem na wagę ćwierćfinału Mundialu. San Fermin to tradycyjne święto właśnie dziś zaczęło się chupinazo, wystrzelałem rakiety. W stolicy Nawarry będzie trwało 9 dni! I rzecz jasna Świat obiegną obrazki biegów z bykami… — dodał.
Ronaldo: To mój ostatni mundial
Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo potwierdził po przegranym 0:1 meczu z Hiszpanią w 1/8 finału mistrzostw świata w Ameryce Północnej, że był to jego ostatni mundial, jednak nic nie wspomniał o zakończeniu kariery reprezentacyjnej.
To były moje ostatnie mistrzostwa świata. Teraz będę miał czas, żeby się zastanowić, żeby uniknąć pochopnych decyzji
— oświadczył 41-latek po spotkaniu w Dallas w strefie mieszanej.
Ronaldo strzelił 146 goli w 233 meczach dla swojego kraju, co w obu kategoriach jest rekordowym osiągnięciem. W mistrzostwach świata zagrał po raz szósty i pod tym względem jest współrekordzistą razem z Argentyńczykiem Lionelem Messim (obecny na sześciu turniejach meksykański bramkarz Guillermo Ochoa był na dwóch tylko rezerwowym).
Najważniejszy tytuł, jaki zdobyłem z reprezentacją, są mistrzostwa Europy w 2016 roku, dla mnie równie ważne, co mistrzostwa świata. Dlatego, powtarzam, odchodzę z czystym sumieniem. Dałem z siebie wszystko i to wszystko. Jutro jest kolejny dzień, życie toczy się dalej
— dodał.
Z reprezentacją Portugalii triumfował dwukrotnie w Lidze Narodów (2019, 2025), a przede wszystkim w mistrzostwach Europy w 2016 roku we Francji.
Zdobyłem trzy tytuły dla Portugalii. Przed Cristiano nie było żadnych tytułów, więc jestem szczęśliwy
— podkreślił.
Oczywiście, jest mi smutno, że opuszczam mistrzostwa świata w ten sposób, ale jak powiedziałem wczoraj (w niedzielę) na konferencji prasowej, dałem z siebie wszystko, zrobiłem, co mogłem i odchodzę z czystym sumieniem. Taka jest piłka nożna, takie jest życie piłkarza: czasami wygrywasz, czasami przegrywasz i trzeba iść dalej
— zakończył pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki.
Podstawowe informacje dotyczące meczu
Portugalia – Hiszpania 0:1 (0:0).
Bramki: Mikel Merino (90+1)
Żółte kartki – Portugalia: Bernardo Silva, Renato Veiga; Hiszpania: Hiszpania: Ferran Torres.
Sędzia: Anthony Taylor (Anglia). Widzów: 70 649.
Portugalia: Diogo Costa – Joao Cancelo (71. Diogo Dalot), Ruben Dias, Renato Veiga, Nuno Mendes (56. Nelson Semedo) – Bruno Fernandes, Vitinha (83. Bernardo Silva), Joao Neves – Pedro Neto (83. Francisco Conceicao), Joao Felix (71. Rafael Leao) - Cristiano Ronaldo.
Hiszpania: Unai Simon – Pedro Porro, Aymeric Laporte, Pau Cubarsi, Marc Cucurella – Alex Baena (75. Ferran Torres), Rodri, Pedri (85. Martin Zubimendi), Dani Olmo (85. Mikel Merino), Lamine Yamal – Mikel Oyarzabal (90+7. Borja Iglesias).
tkwl/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/764359-koniec-pewnej-epoki-ronaldo-zalal-sie-lzami-oglosil-decyzje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.