„Zwracam się o uszanowanie prywatności mojej i moich synów w tym ciężkim dla nas czasie i nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji związanych ze śmiercią mojego Męża” – wezwała na Instagramie żona Grzegorza Miętusa - Magdalena Prochot-Miętus. Wszystko przez to, że w sieci pojawiły się liczne domysły na temat okoliczności odejścia byłego reprezentanta Polski w skokach narciarskich.
W wieku 33 lat zmarł Grzegorz Miętus, były skoczek narciarski, medalista mistrzostw świata juniorów w drużynie, a ostatnio trener współpracujący z kadrą narodową juniorów
— poinformował Polski Związek Narciarski.
Apel żony Grzegorza Miętusa
Jak zaznaczyła Magdalena Prochot-Miętus, „w związku z pojawiającymi się w mediach oraz w przestrzeni internetowej licznymi spekulacjami dotyczącymi śmierci Grzegorza Miętusa, apelujemy o zaprzestanie rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji, domysłów i krzywdzących komentarzy”.
Prosimy media o odpowiedzialność i rzetelność, a wszystkich użytkowników internetu o powstrzymanie się od komentowania i spekulowania na temat przyczyn śmierci. Uszanujmy prywatność rodziny i pozwólmy jej przeżywać żałobę w spokoju i godności. Największym wyrazem szacunku, jaki możemy dziś okazać, jest milczenie, empatia i powstrzymanie się od powielania niesprawdzonych informacji. Pamiętajmy, że za każdą tragedią stoi rodzina, bliscy i przyjaciele, którzy przeżywają niewyobrażalny ból
— podkreśliła.
Miętus był uczestnikiem mistrzostw świata juniorów i Zimowego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy. W dorobku miał m.in. brązowy medal MŚJ 2009 w Szczyrbskim Jeziorze w drużynie, który wywalczył wraz z Maciejem Kotem, Jakubem Kotem i Andrzejem Zapotocznym. Startował w zawodach Pucharu Świata, dwukrotnie zdobył punkty. Był również medalistą mistrzostw Polski.
Od lat pracował jako trener w AZS Zakopane oraz w strukturach PZN.
PAP/Instagram/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/764265-spekulacje-po-smierci-grzegorza-mietusa-wazny-apel-jego-zony
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.