Rozstawiona z numerem trzecim Iga Świątek odpadła w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu. Broniąca tytułu polska tenisistka przegrała z rozstawioną z numerem 29. Alexandrą Ealą z Filipin 6:7 (9-11), 2:6. Amerykańska tenisistka Pam Shriver oceniła, że komunikacja i zachowanie Polki podczas meczu budziły niepokój, zwłaszcza w kontekście roli Darii Abramowicz i reakcji Polki na trudne momenty.
Szukając przyczyn porażki Świątek w oczy rzuca się olbrzymia liczba popełnionych przez nią niewymuszonych błędów. Miała ich aż 44, co oznacza średnio dwa w każdym gemie. Polka m.in. psuła wydawać by się mogło proste piłki przy siatce.
Eala niewymuszonych błędów miała 21. Mniejsza liczba zagrań wygrywających Filipinki, 24 wobec 32 Świątek, nie mogła więc jej zaszkodzić.
Nerwowa gra
Od początku obie zawodniczki grały dość nerwowo. Gemy były długie, często rozgrywane na przewagi. Pierwsza z przełamania cieszyła się Świątek, wychodząc na 2:1, ale Eala natychmiast przejęła inicjatywę.
21-latka odskoczyła na 5:3, serwowała na wygraną w partii i miała nawet piłkę setową. Śwątek jednak odrobiła stratę i doprowadziła do tie-breaka. W nim emocji było bardzo dużo.
Eala od stanu 1-2 wygrała cztery piłki z rzędu, ale Świątek znów się przebudziła. Gry przegrywała 2-5 odpowiedziała serią również czterech punktów. Polka miała nawet piłkę setową przy serwisie rywalki, jednak także jej nie wykorzystała.
W kolejnych minutach kontynuowana była sekwencja zdobywanych punktów przez zawodniczkę serwującą. Świątek nie wykorzystała kolejne piłki setowej, a Eala dwóch. Przy wyniku 9-9 serwująca Polka nie zdołała zdobyć punktu. Chwilę później rywalka w końcu zamknęła partię.
Problem Świątek
Problemem trapiącym Świątek w ostatnich miesiącach jest to, że w krótkim czasie potrafi przegrać kilka gemów z rzędu i z powstałych wówczas kłopotów już się nie wydostaje. Tak było i tym razem. Drugiego seta Polka zaczęła od przegrania czterech gemów. W trzech pierwszych wygrała łącznie raptem trzy piłki.
Zmniejszenie straty na 2:4 na niewiele się zdało, bo również serwis nie był tego dnia skuteczną bronią Świątek. W kolejnym gemie ponownie dała się przełamać i Eala serwowała na zwycięstwo w spotkaniu.
Gem był bardzo długi. Tenisistka z Filipin nie wykorzystała dwóch piłek meczowych, ale również nie dała się przełamać, broniąc czterech break pointów. Gdy wypracowała sobie trzeciego meczbola, to już go nie zmarnowała.
Na trzeciej rundzie Świątek poprzednio zakończyła Wimbledon w 2024 roku. Z Ealą zmierzyła się po raz trzeci i doznała drugiej porażki.
„Cały czas lubię grać”
W obecnym sezonie Iga Świątek notuje znacznie słabsze wyniki niż w poprzednich latach, a oznaką gorszej dyspozycji jest odpadnięcie już w 3. rundzie Wimbledonu. Po sobotniej porażce zapewniła jednak, że motywacji do treningów jej nie brakuje.
Cały czas lubię grać w tenisa
— powiedziała.
Pam Shriver, komentująca spotkanie Igi Świątek na antenie BBC Radio 5 Live, zwróciła uwagę na rolę Darii Abramowicz, która od lat odpowiada za przygotowanie mentalne Polki. Podkreśliła, że to właśnie ona najczęściej odzywa się do Świątek, choć w kluczowych momentach zwykle oczekuje się reakcji głównego trenera. Według Shriver komunikacja między zawodniczką a jej sztabem podczas meczu wyraźnie nie funkcjonowała tak, jak powinna.
Amerykanka zaznaczyła również, że zachowanie Świątek na korcie budziło jej niepokój. Wskazała m.in. sytuacje, w których Polka zakrywała głowę ręcznikiem podczas przerw między gemami, próbując się uspokoić i „zresetować”. Zdaniem Shriver to kolejny sygnał, że była liderka światowego rankingu zmaga się z napięciem.
PAP/tysol.pl/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/764254-kryzys-igi-swiatek-ikona-tenisa-widzi-niepokojace-zachowania
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.