Maroko wygrało z Kanadą 3:0 (0:0) w meczu 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się w Houston. Dwie bramki zdobył Azzedine Ounahi. Mistrzowie Afryki są pierwszym ćwierćfinalistą tej imprezy.
Kanada – Maroko 0:3 (0:0).
Bramki: Azzedine Ounahi – dwie (50, 82), Soufiane Rahimi (90+8).
Żółte kartki: Kanada – Richie Laryea, Jonathan David, Luc De Fougerolles, Cyle Larin; Maroko - Redouane Halhal, Achraf Hakimi, Azzedine Ounahi, Bilal El Khannouss.
Sędzia: Michael Oliver (Anglia). Widzów: 68 777.
Kanada: Maxime Crepeau - Alistair Johnston, Moise Bombito, Luc De Fougerolles, Richie Laryea (79. Jacob Shaffelburg) - Tajon Buchanan (87. Jayden Nelson), Niko Sigur (87. Jonathan Osorio), Stephen Eustaquio, Ali Ahmed (79. Promise David) - Jonathan David, Tani Oluwaseyi (63. Cyle Larin).
Maroko: Yassine Bounou - Achraf Hakimi, Issa Diop (87. Marwane Saadane), Redouane Halhal, Noussair Mazraoui - Brahim Diaz, Ayyoub Bouaddi (63. Sofyan Amrabat), Neil El Aynaoui, Azzedine Ounahi (87. Samir El Mourabet), Bilal El Khannouss (63. Chemsdine Talbi) - Ismael Saibari (22. Soufiane Rahimi).
Maroko, po słabej pierwszej i zdecydowanie lepszej drugiej połowie, pokonało 3:0 współgospodarzy mistrzostw i jako pierwsza drużyna awansowała do ćwierćfinału.
Początek spotkania niespodziewanie należał do Kanadyjczyków. Już w 4. minucie Jonathan David niepotrzebnie zwlekał ze strzałem i skończyło się tylko na rzucie rożnym.
Sześć minut później błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Neil El Aynaoui, dzięki czemu w dogodnej sytuacji znalazł się Tani Oluwaseyi. Świetnie zachował się jednak bramkarz Maroka Yassine Bounou, który obronił uderzenie napastnika rywali nogą.
Ponadto drużyna z Afryki szybko poniosła ważną stratę. W 22. minucie boisko musiał opuścić kontuzjowany napastnik Ismael Saibari, którego zastąpił Soufiane Rahimi.
W fazie grupowej Saibari zdobył trzy bramki (po jednej w meczu), wykorzystał też decydującą „11” w serii rzutów karnych w konfrontacji 1/16 finału z Holandią.
Czwarta drużyna poprzedniego mundialu miała co prawda do przerwy optyczną przewagę (67% posiadania piłki), jednak nie potrafiła wypracować sobie dogodnej sytuacji.
W pierwszej połowie gra była szarpana, sporo było też nieprzepisowych zagrań – Kanadyjczycy popełnili 15 fauli, a Maroko sześć. Ich konsekwencją było także sześć żółtych kartek, w tym cztery dla aktualnych mistrzów Afryki.
Druga odsłona zaczęła się znakomicie dla Lwów Atlasu, którzy w 50. minucie objęli prowadzenie. Achraf Hakimi wykonywał rzut wolny z prawej strony, ale zamiast dośrodkować zagrał płasko przed pole karne do pozostawionego bez opieki Ounahiego, który technicznym uderzeniem pokonał Maxime Crepeau.
W 82. minucie Ounahi zdobył swoją drugą bramkę. Spory w tym udział miał Brahim Diaz, który po kontrze idealnie zagrał w polu karnym do kolegi.
180 sekund później rywali mógł pognębić Rahimi, jednak piłka po jego główce zatrzymała się na poprzeczce.
Ostatecznie Rahimi trafił do siatki w ósmej minucie doliczonego czasu. Marokańczycy wykorzystali rozluźnienie w szeregach obrony Kanady, przeprowadzili szybką kontrę, a kolejną asystą popisał się Diaz.
W ćwierćfinale zespół z Afryki zmierzy się z triumfatorem innego sobotniego spotkania Francja - Paragwaj
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/764219-mamy-pierwszego-cwiercfinaliste-mistrzostw-swiata
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.