W obecnym sezonie Iga Świątek notuje znacznie słabsze wyniki niż w poprzednich latach, a oznaką gorszej dyspozycji jest odpadnięcie już w 3. rundzie Wimbledonu. Po sobotniej porażce zapewniła jednak, że motywacji do treningów jej nie brakuje. - Cały czas lubię grać w tenisa - powiedziała.
„Nie dbam już o wyniki”
W tym sezonie najlepszym wynikiem Polki pozostaje półfinał turnieju w Rzymie. Choć obrona tytułu w Wimbledonie wydawała się zadaniem niezwykle ciężkim, to porażka z rozstawioną z numerem 29. Alexandrą Ealą z Filipin 6:7 (9-11), 2:6 już w 3. rundzie może być traktowana jako rozczarowanie. Dla Świątek jednak nie jest.
Nie dbam już o wyniki. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno było tak dalej funkcjonować. Naprawdę staram się to odpuścić. Nie mam dobrych wyników, więc nie będę ich od siebie oczekiwać, bo one po prostu się nie pojawiają. Nie jestem jeszcze na tym poziomie. Muszę zacząć pracę od początku i spróbować po prostu poprawić swój tenis - powiedziała sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa.
Dopytana przez PAP, co po tylu sukcesach nadal ją napędza do pracy dodała:
Mam poczucie, że nie można się poddawać. Cały czas chcę grać w tenisa, lubię grać w tenisa. To jest wystarczająca motywacja.
„Takie jest życie”
Szukając przyczyn sobotniej porażki Świątek w oczy rzuca się olbrzymia liczba popełnionych przez nią niewymuszonych błędów. Miała ich aż 44, co oznacza średnio dwa w każdym gemie. Polka m.in. psuła wydawać by się mogło proste piłki przy siatce.
Naprawdę nie potrafię wyjaśnić uderzeń ramą przy drive wolejach. Zwykle zagrywam je dobrze. Takie jest życie
— powiedziała.
Świątek przyznała też, że miała problem z wyjątkowo wolnym serwisem Eali. W drugim secie Polce udało się przełamać rywalkę tylko raz.
Przy wolnym serwisie musisz wejść w głąb kortu i nagle robi się on krótszy. Czułam, że muszę uderzać krócej. Nie potrafiłam się dostosować do tego serwisu. Ludziom może się wydać, że wolniejszy serwis jest łatwiejszy do odegrania, ale jest dokładnie odwrotnie
— powiedziała.
Średnia prędkość pierwszego podania Filipinki wyniosła 140 km/h. Świątek serwowała średnio 165 km/h, a liderka rankingu Aryna Sabalenka w swoim piątkowym meczu - 178 km/h.
Pierwszy set rozstrzygnął bardzo zacięty tie-break, w którym Świątek miała dwie piłki setowe przy serwisie rywalki. Przy wyniku 9-9 serwująca Polka nie zdołała zdobyć punktu. Chwilę później Eala zamknęła partię.
Żałuję dwóch błędów popełnionych w tie-breaku, nie pamiętam przy dokładnie jakim wyniku. Mogłam wtedy zagrać odważniej. Na Wimbledonie trzeba być odważnym
— zdradziła.
Problemem trapiącym Świątek w ostatnich miesiącach jest to, że w krótkim czasie potrafi przegrać kilka gemów z rzędu i z powstałych wówczas kłopotów już się nie wydostaje. Tak było i tym razem. Drugiego seta Polka zaczęła od przegrania czterech gemów. Nie był to jednak efekt rozpamiętywania przegranego tie-breaka.
Mentalnie trudniejsze do zaakceptowania były te przestrzelone returny. Wiedziałam, że ona zaserwuje wolno, wiedziałam, co mnie czeka, ale był to kompletnie inny rytm niż ten, do którego jestem przyzwyczajona. Co raz trudniej było mi returnować i coraz ciężej zaakceptować ten fakt
— przyznała.
„Czasami nie jest łatwo…”
Na trzeciej rundzie Świątek poprzednio zakończyła Wimbledon w 2024 roku. Z Ealą zmierzyła się po raz trzeci i doznała drugiej porażki. Tak szybkie odpadnięcie Polki oznacza, że w rankingu spadnie z trzeciego co najmniej na szóste miejsce.
Czasami nie jest łatwo, ale wszystkie się z tym zmagamy. Każda z nas walczy czasami z emocjami, czasami z jakimiś myślami. To nie jest tak, że tylko jak mam takie wyzwania
— podsumowała Świątek.
Miesiąc temu nadspodziewanie szybko, bo w 1/8 finału, odpadła we French Open. Obie porażki odbiera inaczej.
Tutaj mam poczucie, że zadecydowały kwestie tenisowe. Walczyłam, ale to nie wystarczyło. Oczywiście mogłam zagrać lepiej, ale ona grała świetnie i wykorzystała swoje szanse. W Paryżu przede wszystkim nie radziłam sobie z presją i zagrywałam niecelnie
— oceniła.
kk/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/764213-iga-swiatek-szybko-pozegnala-sie-z-wimbledonem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.