Norwegia pokonała Irak 4:1 (2:1) w meczu grupy I piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się w Foxborough koło Bostonu. We wcześniejszym spotkaniu tej grupy Francja pokonała Senegal 3:1 (0:0). Z kolei broniąca tytułu Argentyna pokonała Algierię 3:0 (1:0) w meczu grupy J piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się w Kansas City. W drugim spotkaniu tej grupy Austria zagra z Jordanią. Argentyńczyk Lionel Messi, zdobywca pierwszej bramki w meczu z Algierią, został pierwszym w historii piłkarzem, który wystąpił w co najmniej jednym meczu sześciu edycji mistrzostw świata. Dzisiaj może do niego dołączyć Portugalczyk Cristiano Ronaldo.
Irak - Norwegia 1:4 (1:2).
Bramki: dla Iraku – Aymen Hussein (39-głową); dla Norwegii – Erling Haaland dwie (29, 43), Leo Ostigard (76-głową), Aymen Hussein (90+6-samob.).
Żółta kartka: Irak - Zaid Tahseen.
Sędzia: Pierre Atcho (Gabon). Widzów: 63 106.
Norwegia awansowała na mundial po 28 latach przerwy, a Irak po 40. W dodatku drużyna z Azji była ostatnią, która przeszła kwalifikacje. W finale barażu interkontynentalnego poradziła sobie z Boliwią. Łącznie w drodze na mistrzostwa rozegrała aż 21 spotkań.
W podstawowej jedenastce Iraku było dwóch piłkarzy z polskiej ekstraklasy – Hussein Ali (Pogoń Szczecin) i Amir Al Ammari (Cracovia).
Początek meczu w wykonaniu obu drużyn był niemrawy. Norwegowie przebudzili się dopiero po przerwie na nawodnienie. W 29. minucie strzelecki dorobek zaczął budować Erling Haaland, który zamknął dośrodkowanie Davida Wolfe’a.
Irak wyrównał dziesięć minut później. Norwescy obrońcy zostawili za dużo miejsca Aymenowi Husseinowi, który głową trafił do siatki.
Skandynawowie prowadzenie odzyskali jeszcze przed przerwą. Haaland ruszył za zbyt lekko odegraną piłką do bramkarza Iraku i choć Norweg do niej nie dopadł, to był na tyle blisko, że bramkarz wybijając ją, trafił w nogę napastnika Manchesteru City, który mógł się cieszyć z drugiego gola.
Druga połowa długo była znacznie mniej interesująca. Dopiero w 76. minucie prowadzenie Norwegii podwyższył po rzucie rożnym strzałem głową Leo Ostigard.
Natomiast w szóstej minucie doliczonej przez sędziego piłkę zgraną głową przez Haalanda do własnej siatki skierował Hussein. Po golu arbiter już nie wznowił gry.
22 czerwca Norwegia zagra z Senegalem, a Francja z Irakiem.
Hat-trick Messiego
Broniąca tytułu Argentyna pokonała Algierię 3:0 (1:0) w meczu grupy J piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się w Kansas City. W drugim spotkaniu tej grupy Austria zagra z Jordanią.
Argentyna - Algieria 3:0 (1:0).
Bramki: Lionel Messi - trzy (17, 60, 76).
Sędzia: Szymon Marciniak (Polska). Widzów: 69 045.
W 2022 roku w Katarze Szymon Marciniak sędziował finał mistrzostw świata, w którym Argentyna pokonała Francję. Pracę na obecnym mundialu polski arbiter zaczął natomiast od pierwszego spotkania Argentyńczyków. Obrońcy tytułu nie zawiedli, a koncertowo zagrał Lionel Messi.
Blisko 39-letni Argentyńczyk zdobył trzy bramki i dogonił lidera klasyfikacji strzelców wszech czasów mistrzostw świata. Razem z Niemcem Miroslavem Klose mają po 16 goli.
Messi tego dnia wyśrubował również do 27 własny rekord w liczbie meczów rozegranych na mundialach. Został też drugim po Portugalczyku Cristiano Ronaldo piłkarzem, który zdobył przynajmniej jednego gola w pięciu edycjach mistrzostw świata.
Spotkanie od pierwszych minut prowadzone było w szybkim tempie. Zasługa w tym też Algierczyków, którzy nie zamierzali ograniczać się do obrony. W pierwszym kwadransie najpierw z powodu spalonego nie został uznany gol Messiego, następnie w tych samych okolicznościach anulowano trafienie Faresa Chaibiego dla Algierii.
W 17. minucie już żadnych wątpliwości nie było. Messi zdecydował się na strzał zza pola karnego i piłka po palcach bramkarza wpadła do siatki.
Później tempo nieco osłabło. Jak się okazało, gol Messiego był jedynym celnym strzałem oddanym przez obie drużyny w pierwszej połowie.
Po przerwie Argentyna spokojnie czekała na swoje szanse. Kolejna pojawiła się w 60. minucie. Na strzał z dystansu zdecydował się Alexis Mac Allister, algierski bramkarz popełnił błąd odbijając piłkę przed siebie, dopadł do niej Messi i po raz drugi wpisał się na listę strzelców.
Sześć minut później Messi mógł mieć hat-tricka, ale tym razem Luca Zidane obronił bardzo dobrze. W końcu jednak trafił po raz trzeci. W 76. minucie popisał się niskim strzałem z okolic linii pola karnego. Chwilę później, przy aplauzie publiczności, Argentyńczyk został zmieniony.
Wynik do końca nie uległ już zmianie. Algieria poza samym początkiem tak naprawdę nie stworzyła groźnej sytuacji.
22 czerwca Argentyna zagra z Austrią, a Algieria z Jordanią.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/762824-pewne-wygrane-norwegii-i-argentyny-messi-przechodzi-do-historii
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.