„Na pewno Indian Wells z Miami brzmią przyjemnie. Każdy tak naprawdę ten wielki turniej myślę, że jest fajnym doświadczeniem. Po to się gra, żeby w tych turniejach wystąpić. Jestem podekscytowana czekającymi możliwościami” - powiedziała Maja Chwalińska, która po wielkim sukcesie na kortach Rollanda Garrosa przesunęła się na 21. miejsce w rankingu WTA. To daje jej niesamowite możliwości jeżeli chodzi o starty.
Chwalińska u progu zasadniczej rywalizacji w Paryżu zajmowała 114. miejsce w rankingu, do tego miała niewielkie doświadczenie na największych scenach. 24-latka w głównej drabince Wielkiego Szlema wygrała wcześniej tylko jedno spotkanie - w Wimbledonie 2022. Na koncie ma też jeden rozegrany mecz w Australian Open 2025.
Czytaj także
W poniedziałkowym notowaniu rankingu wskoczy na 21. pozycję. W sierpniowym US Open nie dość, że zadebiutuje, to prawdopodobnie będzie rozstawiona. Przez najbliższy rok będzie mogła wystartować w każdym turnieju, do jakiego się zgłosi.
Na pewno Indian Wells z Miami brzmią przyjemnie. Każdy tak naprawdę ten wielki turniej myślę, że jest fajnym doświadczeniem. Po to się gra, żeby w tych turniejach wystąpić. Jestem podekscytowana czekającymi możliwościami
— powiedziała Chwalińska podczas niedzielnego spotkania z mediami.
„Chcę, żeby opadły emocje”
Polka mówiła w stolicy Francji, że celem na ten sezon był awans do najlepszej setki rankingu. Drzwi do niej otworzyła z impetem. O kolejnych celach na razie nie myśli.
Jeszcze nie chcę się nad tym zastanawiać. Na razie chcę, żeby opadły emocje, a później się będziemy zastanawiać. Ogólnie uwielbiam takie cele rozwojowe i to zawsze u mnie działało. Dopiero gdy to poczuję, będę wiedziała, co będzie następnym krokiem
— stwierdziła.
Dotarcie do finału w Paryżu, w którym w sobotę przegrała z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6, to także olbrzymi zastrzyk finansowy. Nagroda za ten etap French Open to 1,4 mln euro brutto - to dwa razy tyle, co wcześniej w karierze uzbierała z oficjalnych nagród.
Na pewno będę chciała zainwestować jeszcze w siebie, w swój tenis, w karierę
— podkreśliła. O kupieniu sobie jakiegoś konkretnego prezentu jeszcze nie myślała.
„Zawsze służę pomocą”
Historia Chwalińskiej bez wątpienia może być inspiracją dla zawodników, którzy przechodzą ciężkie momenty w karierze. Tenisistka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała uważa, że z rzeczy przyziemnych w przetrwaniu trudnych okresów istotne jest wsparcie finansowe.
Czytaj także
Nie ma się co oszukiwać, nie potrzebujesz sponsora, jak jesteś dwudziestym na świecie, tylko potrzebujesz dużo, dużo wcześniej, a o to jest ciężko
— zwróciła uwagę.
Sama stara się pomagać młodszym adeptom tenisa i dba, aby nie mieli oporów w pytaniu ją o różne rzeczy.
Zawsze służę pomocą i na pewno będę chciała się też dzielić swoim doświadczeniem z innymi
— zapewniła.
xyz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/762127-chwalinska-gotowa-podbic-swiat-padlo-jasne-stanowisko-polki
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.