Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w tradycyjnym spotkaniu z rodziną olimpijską. „W istocie jesteście państwo ambasadorami Rzeczpospolitej Polskiej na boiskach, na stadionach, na wszystkich arenach sportowych i za to z całego serca jako prezydent Polski dziękuję” - mówił.
Karol Nawrocki podkreślił, że czuje się pierwszym kibicem Rzeczpospolitej i wszystkich dyscyplin.
Zawsze moje serce bije mocniej, gdy polski sportowiec występuje w zawodach sportowych, a szczególnie gdy wybrzmiewa polski hymn i powiewa wysoko biało-czerwona flaga. Z tego zawsze jestem dumny i myślę, że w imieniu wspólnoty narodowej, naszego narodu mogę powiedzieć, że Polacy są dumni ze swoich sportowców i tych, którzy naszych sportowców prowadzą do wielkiego sukcesu
— powiedział.
Prezydent podziękował obecnym za wytrwałą i konsekwentną pracę dla polskiego sportu olimpijskiego.
Świat sportu i polityki
Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że przez lata był sportowcem amatorem.
Świat sportu i polityki są pod kilkoma względami zupełnie inne i bardzo się różnią. W sporcie najważniejsza jest konsekwentna praca, pot, krew i łzy radości, a słowo w świecie sportu jest wyłącznie dodatkiem, pewnym marginesem. Sportowcy mniej mówią, a więcej robią
— zauważył.
A politycy , taka jest to branża, więcej mówią, więcej podejmują decyzji, a często zdarza się, że niestety mniej robią, więc jest to radykalna różnica pomiędzy światem sportu a polityki.
Gra drużynowa
Prezydent zwrócił jednak uwagę, że są też podobieństwa.
Te podobieństwa polegają na tym, że i w sporcie i w polityce wszyscy potrafimy i przegrywać i wygrywać. Upadamy na jednych Igrzyskach Olimpijskich albo na jednych zawodach, aby podnieść się w kolejnych
— wskazał.
Wiemy i mamy świadomość, że niczego nie zrobimy sami. Potrzebny jest zespół nawet w sportach indywidualnych. Potrzebny jest trener, z którym jesteśmy w dialogu. Potrzebni są fizjoterapeuci. Potrzebna jest nam rodzina, a my wszyscy jesteśmy rodziną olimpijską. I myślę, że to, co najpiękniejszego wyniosłem ze sportu jako stojący dzisiaj przed wami prezydent Rzeczypospolitej, to właśnie to przekonanie, że sport uczy nas pokory, uczy nas przegrać, aby potem wygrać, ale uczy nas też współpracy z innymi ludźmi. I tak dzisiaj patrzę na rodzinę olimpijską
— dodał.
Przywiązanie do Polski
Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że jest także historykiem.
Gdy myślę o polskim ruchu olimpijskim i o polskich medalistach olimpijskich, to dzisiaj widzę z jednej strony Halinę Konopacką z roku 1928 z Amsterdamu, która była pierwszą złotą medalistką igrzysk olimpijskich i pierwszą kobietą na świecie, która zdobyła złoty medal olimpijski. A cztery lata później Janusz Kusociński w Los Angeles przebiegł 100 000 metrów i został pierwszym Polakiem, mężczyzną - złotym medalistą olimpijskim. Tenże Janusz Kusociński swojego przywiązania do Rzeczpospolitej nie odnosił, jak wiemy wyłącznie do sportu. Dla niego polski hymn i biało-czerwona flaga ważne były na wydarzeniach sportowych, ale ważne okazały się także w momencie najważniejszej próby. W roku 1939, gdy bronił Rzeczpospolitej Polskiej i gdy za polskość został przez Niemców zamordowany w Palmirach
— podkreślił.
Myślę, że sport uczy także przywiązania do tego, co dla nas najważniejsze, przywiązania do naszej tożsamości narodowej, do biało-czerwonej flagi, do naszego pięknego, wspaniałego hymnu i za to także chciałem podziękować całej rodzinie olimpijskiej i wszystkim sportowcom, że w istocie jesteście państwo ambasadorami Rzeczpospolitej Polskiej na boiskach, na stadionach, na wszystkich arenach sportowych i za to z całego serca jako prezydent Polski dziękuję
— wskazał.
Sukces
Prezydent zabrał także głos na temat zbliżających się zimowych Igrzysk Olimpijskich.
Największym testem polskiego sportu staną się w tym roku Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie. Znam oczywiście analizy specjalistów i komentatorów, którzy mówią, że medali nie będzie dużo, ale chcę powiedzieć jedno. Gdyby ktoś rok temu powiedział, że będę prezydentem Polski, to wielu by powiedziało, że tak nie będzie
— zauważył.
Więc to z całą pewnością nie komentatorzy, nie bukmacherzy decydują o tym, kto zdobywa i kto zdobędzie w Mediolanie medale na Igrzyskach Olimpijskich, tylko decydują sportowcy, którym jak wierzę i jak życzę, nie zabraknie siły, determinacji i umiejętności, aby dać radość wszystkim obywatelom naszej wspaniałej, ukochanej Rzeczpospolitej Polskiej
— zakończył.
Podsumowanie
Prezydent Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że sportowcy są ambasadorami Polski poza jej granicami. Zauważył, że sport uczy przywiązania do tożsamości narodowej.
Adrian Siwek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/750909-prezydent-sport-uczy-przywiazania-do-tozsamosci-narodowej
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.