W miniony weekend w Bielsku-Białej odbywał się międzynarodowy turniej judo dla dzieci i młodzieży do lat 18. Zakłócił go incydent z udziałem izraelskiego trenera, który zaatakował sędziego, nie zgadzając się z jego werdyktem. Wybuchła awantura, która musiała zakończyć się interwencją policji. Zareagowała także ambasada Izraela w Polsce, oskarżając o antysemityzm… stronę polską! Oświadczenie w języku angielskim poszło „w świat”. Tymczasem media społecznościowe obiegło nagranie potwierdzające, że to trener zespołu z Izraela wszczął bójkę. Swoje oświadczenia opublikowały także Polski Związek Judo oraz Klub Janosik Bielsko-Biała. Milczy natomiast polski rząd i próżno szukać stanowiska Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Sportu lub szefów któregoś z tych resortów: wicepremiera Radosława Sikorskiego oraz ministra Jakuba Rutnickiego. Rzecznik MSZ zareagował wprawdzie, lecz jego oświadczenie to po prostu… fragmenty stanowiska PZJ przetłumaczonego na angielski.
XIV Międzynarodowy Turniej Judo dla dzieci i młodzieży w wieku 8-18 lat w Bielsku-Białej zniszczył międzynarodowy skandal wywołany przez trenera jednej z izraelskich drużyn. Rozgłosu nadała mu… ambasada Izraela w Polsce, oskarżając organizatorów turnieju o „antysemityzm”. I to pomimo iż w turnieju brały udział także inne izraelskie drużyny, które potrafiły zachować się w sposób właściwy.
Co wydarzyło się w Bielsku-Białej?
Kłamliwy wpis (w dodatku w języku angielskim) już trzecią dobę widnieje na profilu ambasady na portalu X, mimo iż po sieci krąży film, na którym widać, że prowodyrem jest trener izraelskiego klubu Golden Fighters.
Po tym, jak sędzia orzekł porażkę zawodnika Golden Fighters, trener klubu najpierw werbalnie wyraził swoje niezadowolenie, a później rzucił się z pięściami na arbitra.
Do akcji wkroczył trener z Polski, który szybko został rzucony na ziemię. Później musiał odeprzeć atak pięściami ze strony Izraelczyka. Wybuchła ogromna awantura
— opisuje sytuację portal Sportowe Fakty.
Choć zgromadzone osoby próbowały rozdzielać walczących i łagodzić sytuację, to interweniować musiała policja. Szkoleniowiec izraelskiego klubu został wyprowadzony z hali przez mundurowych, a organizator turnieju - klub Janosik z Bielska-Białej - zdecydował o wykluczeniu Golden Fighters z dalszych zmagań. Podkreślmy to jeszcze raz: jednego, konkretnego klubu z Izraela, podczas gdy w turnieju brały udział również inne zespoły z tego kraju.
Ambasada Izraela oskarża o… „antysemityzm”
Dzień po turnieju i całym zdarzeniu ambasada Izraela w Polsce opublikowała na portalu X wpis następującej treści (w języku angielskim):
Jesteśmy głęboko zaniepokojeni wczorajszym brutalnym incydentem z udziałem izraelskiej drużyny judo, która została zaatakowana słownie i fizycznie podczas zawodów w Bielsku-Białej w Polsce. Uczestnikami izraelskich zawodów były dzieci i młodzież w wieku od 7 do 16 lat. Nie ma miejsca na przemoc ani jakiekolwiek antysemickie obelgi, zwłaszcza w sporcie, który powinien promować szacunek, uczciwość i współpracę między narodami. Wzywamy polskie władze do niezwłocznego podjęcia działań, zbadania incydentu, postawienia winnych przed sądem oraz zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony izraelskim sportowcom w kraju.
Wpis niewiele ma wspólnego z prawdą i doczekał się licznych Uwag Społeczności, mimo to dalej wisi na profilu ambasady. „Wezwani do niezwłocznego podjęcia działań” oczywiście milczą.
Nagranie nie potwierdza wersji Izraela
Prawdziwy przebieg wydarzenia opisują natomiast internauci, organizatorzy turnieju, a także Polski Związek Judo.
Media społecznościowe obiegły nagrania z awantury, gdzie wyraźnie widać, kto wywołał bójkę.
Turniej Judo dzieci w Bielsku-Białej. Trener zespołu z Izraela swoją złość za wynik podopiecznego postanowił wylać na sędziego a następnie wraz z całym zespołem i mediami Izraelskimi oskarżył organizatorów o antysemityzm. Pojęcie Antysemityzmu nabiera kolejnego znaczenia
Oświadczenia organizatorów PZJ
Oświadczenie wydał także organizator - klub Janosik z Bielska-Białej, a do sprawy odniósł się również Polski Związek Judo.
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej zarówno w Polsce, jak i za granicą informacjami dotyczącymi incydentu, do którego doszło podczas XIV Międzynarodowego Turnieju Judo Pokonujemy Granice” w Bielsku-Białej, jako organizator wydarzenia czujemy się zobowiązani do przedstawienia rzetelnego, pełnego i opartego wyłącznie na faktach stanowiska. Turniej odbył się w dniu 10 stycznia 2026 roku i zgromadził 1166 zawodniczek i zawodników reprezentujących 115 klubów z 14 krajów, w kategoriach wiekowych U9-U18. Była to czternasta edycja jednego z największych i najlepiej ocenianych turniejów judo w Polsce, którego nadrzędnym celem jest promocja sportu, zasad fair play, szacunku oraz wartości wychowawczych, na których opiera się judo jako tzw. „biała dyscyplina”
— czytamy w oświadczeniu klubu z Bielska-Białej.
Fakty dotyczące zaistniałego incydentu:
-1. Młodzi zawodnicy z Izraela nie byli w żaden sposób atakowani ani fizycznie, ani słownie. Nie uczestniczyli w incydencie i nie byli jego stroną.
-2. Do zdarzenia doszło po zakończeniu jednej z walk, gdy trener jednego z izraelskich klubów, nie zgadzając się z decyzją sędziowską, zaatakował sędziego, doprowadzając do bezpośredniego kontaktu fizycznego. Takie zachowanie stanowi rażące naruszenie zasad judo, etyki sportowej oraz bezpieczeństwa zawodów.
-3. Przebieg walki oraz całe zdarzenie były rejestrowane w systemie wideo, co umożliwia pełną, obiektywną i jednoznaczną weryfikację sytuacji oraz zasadności decyzji sędziowskich.
-4. W konsekwencji agresywnego zachowania trenera, klub Golden Fighters z Izraela został wykluczony z dalszego udziału w zawodach za naruszenie zasad fair play oraz bezpieczeństwa uczestników.
-5. Na miejsce została wezwana policja, która po przeprowadzeniu czynności potwierdziła wersję organizatorów, iż do kontaktu fizycznego doprowadził trener izraelskiego klubu. Funkcjonariusze poinformowali strony o możliwości złożenia zawiadomienia żadna ze stron z tej możliwości nie skorzystała. Sytuacja została na miejscu załagodzona.
-6. Drugi izraelski klub uczestniczący w turnieju rywalizował do samego końca zawodów, a jego zawodnicy bez żadnych przeszkód odebrali wywalczone medale, co jednoznacznie potwierdza, że nie miały miejsca jakiekolwiek działania wymierzone w zawodników z Izraela jako narodowość czy reprezentację.
-7. Bezpośrednio po zdarzeniu obsługa organizatora oraz trenerzy niezwłocznie zareagowali, odizolowali osoby zachowujące się agresywnie i skutecznie zapobiegli dalszej eskalacji. Co istotne, dzień po zawodach już po ich zakończeniu, wykluczonemu klubowi umożliwiono przeprowadzenie treningu w hali, co przeczy pojawiającym się w mediach twierdzeniom o rzekomym zakazie korzystania z obiektu
— podkreślono.
STANOWISKO ORGANIZATORA
Stanowczo odrzucamy wszelkie zarzuty o antysemityzm lub jakiekolwiek formy dyskryminacji. Decyzje organizatora miały charakter wyłącznie dyscyplinarny i były podyktowane zachowaniem dorosłych uczestników wydarzenia, a nie pochodzeniem, narodowością czy przynależnością klubową zawodników. Judo to sport oparty na wzajemnym szacunku, samokontroli i odpowiedzialności. Dorośli - trenerzy i opiekunowie mają obowiązek dawać młodym zawodnikom przykład właściwych postaw, a nie eskalować emocje i sięgać po przemoc. Ubolewamy, że jednostkowe i naganne zachowanie osób dorosłych stało się przyczyna międzynarodowych nieporozumień oraz narracji, które nie mają potwierdzenia w faktac ani w materiale dowodowym. Jesteśmy gotowi do pełnej współpracy z mediami oraz Instytucjami zainteresowanymi rzetelnym wyjaśnieniem sprawy
— podsumowuje Tomasz Chmielniak, prezes PTS Janosik Bielsko-Biała.
Polski Związek Judo odnosi się do zdarzenia, które miało miejsce podczas międzynarodowego turnieju judo „Pokonujemy Granice” w Bielsku-Białej, w dniu 10 stycznia 2026 roku, przeznaczonego dla Dzieci i Młodzieży w wieku od 8 do 18 lat. Po zapoznaniu się z relacjami organizatora, sędziów oraz świadków zdarzenia, a także po przeanalizowaniu dostępnych materiałów wideo dokumentujących przebieg incydentu, Polski Związek Judo stwierdza, że podczas zawodów doszło do poważnego naruszenia zasad porządku sportowego. Zdarzenie polegało na użyciu siły wobec sędziego oraz agresywnym zachowaniu członków jednej z ekip zagranicznych, co w konsekwencji doprowadziło do przerwania rywalizacji sportowej. Decyzja o wykluczeniu tej drużyny z turnieju została podjęta przez organizatora w trosce o bezpieczeństwo zawodników, sędziów i uczestników wydarzenia oraz zgodnie z obowiązującymi regulaminami sportowymi. Związek informuje jednocześnie, że pozostałe ekipy zagraniczne, w tym inne drużyny z Izraela, uczestniczyły w zawodach bez żadnych zakłóceń, a rywalizacja sportowa oraz ceremonia dekoracji przebiegały w spokojnej i sportowej atmosferze. Polski Związek Judo nie znajduje podstaw do łączenia tego incydentu z jakimikolwiek kwestiami narodowościowymi, religijnymi czy ideologicznymi. Zdarzenie miało charakter wyłącznie sportowo-organizacyjny i dotyczyło konkretnego zachowania, a nie pochodzenia uczestników zawodów. Mimo że Polski Związek Judo nie był organizatorem tych zawodów, jednoznacznie podkreśla, iż podczas wszelkich zawodów sportowych — niezależnie od dyscypliny oraz ich rangi — jakiekolwiek przejawy agresji fizycznej lub słownej wobec sędziów, trenerów czy zawodników są niedopuszczalne. Działania takie pozostają w sprzeczności z fundamentalnymi wartościami sportu, opartymi na szacunku, samokontroli oraz zasadach fair play
— podkreśla natomiast PZJ.
Polski Związek Judo apeluje jednocześnie do wszystkich odbiorców tej informacji o zachowanie kultury i odpowiedzialności w dyskusji, w szczególności w sekcji komentarzy. Jesteśmy zdecydowanymi przeciwnikami hejtu oraz mowy nienawiści. Prosimy o uszanowanie powagi sytuacji, faktów przedstawionych w komunikacie oraz wartości, które reprezentuje sport, dialog i wzajemny szacunek
— czytamy w oświadczeniu Polskiego Związku Judo.
Wydaje się jednak, że to nie na trenerach, zawodnikach, prezesach klubów oraz związkach sportowych spoczywa największa odpowiedzialność za zwalczanie kłamstw na temat Polski na arenie międzynarodowej. To już zadanie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, pomocne byłoby też Ministerstwo Sportu.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zabrał głos w tej sprawie dziś, krótko przed godziną 15:30 (gdy oświadczenie ambasady Izraela beztrosko wisi sobie na portalu X). Jego stanowisko to w dużej mierze fragmenty oświadczenia PZJ, przetłumaczone na język angielski.
W pełni zgadzamy się, że „nie ma miejsca na przemoc ani antysemickie obelgi jakiegokolwiek rodzaju, zwłaszcza w sporcie, który powinien promować szacunek, uczciwość i współpracę między narodami”
— napisał Wewiór.
Właśnie dlatego warto przypomnieć oficjalne oświadczenie Polskiego Związku Judo:
„Incydent polegał na użyciu siły wobec sędziego i agresywnym zachowaniu członków jednej z zagranicznych drużyn, co ostatecznie doprowadziło do przerwania zawodów. Decyzja o wykluczeniu tej drużyny z turnieju została podjęta przez organizatora w trosce o bezpieczeństwo zawodników, sędziów i uczestników imprezy, zgodnie z obowiązującymi przepisami sportowymi”.
Związek poinformował również, że:
„Pozostałe drużyny zagraniczne, w tym z Izraela, uczestniczyły w zawodach bez żadnych zakłóceń, a zawody i ceremonia wręczenia nagród odbyły się w spokojnej i sportowej atmosferze. Polski Związek Judo nie znajduje podstaw, by łączyć ten incydent z jakimikolwiek kwestiami narodowościowymi, religijnymi lub ideologicznymi. Incydent miał charakter czysto sportowy i organizacyjny i dotyczył konkretnych zachowań, a nie pochodzenia zawodników”.
Ministrowie Radosław Sikorski i Jakub Rutnicki nie zabrali natomiast głosu na temat izraelskich oskarżeń.
X/sportowefakty.wp.PL, Facebook/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/750575-izraelski-trener-wszczal-bojke-na-turnieju-judo-w-polsce
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.