Piłkarze Rakowa Częstochowa podejmą 27 listopada w Sosnowcu Rapid Wiedeń w meczu Ligi Konferencji. Trener gospodarzy Marek Papszun na konferencji prasowej przyznał, że chce pracować w warszawskiej Legii. „Legia chce mnie jako trenera, ja chcę być jej szkoleniowcem” - powiedział.
Obu zespołom psikusa sprawiła pogoda. Po południu zaczął padać śnieg i treningi – aby nie zniszczyć murawy sosnowieckiej areny – przeniesiono. „Medaliki” skorzystały w bocznego boiska w Częstochowie, a goście – z chorzowskiego Superauto.pl. Stadionu Śląskiego.
Austriacy grali już w tej edycji LK w Polsce. Na inaugurację ulegli w Poznaniu Lechowi 1:4. Potem doznali jeszcze porażek z włoską Fiorentiną 0:3 i rumuńską Universitateą Krajowa 0:1. W efekcie podopieczni Petera Stoegera zajmują w tabeli ostatnie, 36. miejsce.
Drużyna trenera Papszuna pokonała w Sosnowcu Rumunów 2:0, a potem zremisowała w Czechach z Sigmą Ołomuniec 1:1 i Spartą Praga 0:0. Po trzech kolejkach zajmuje 12 pozycję.
Częstochowianie w ostatniej kolejce ekstraklasy przegrali u siebie z walczącym o utrzymanie Piastem Gliwice 1:3.
Odejście Papszuna
Sporo miejsca w mediach zajęły w minionych dniach spekulacje o ewentualnym odejściu szkoleniowca Rakowa do Legii Warszawa.
Żeby zamknąć temat mojej sytuacji powiem, że Legia chce mnie jako trenera, ja chcę być jej szkoleniowcem. I to tyle, jeśli chodzi o komentarz. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia, proszę o powstrzymanie się od wyroków i ocen, bez pełnej wiedzy na ten temat
— dodał Papszun.
Podkreślił, że zależy mu na wygranej w 27 listopada, bo osiem punktów powinno – z dużym prawdopodobieństwem - wystarczyć do awansu do fazy pucharowej.
Zagramy z drużyną zdeterminowaną. Jesteśmy na to przygotowani. Z punktu widzenia naszej rehabilitacji, jutro czeka nas ten najważniejszy mecz, po słabym ostatnim spotkaniu. Zagramy, teoretycznie, u siebie, będzie sporo kibiców, chcemy im wynagrodzić to, co zobaczyli ostatnio
— zadeklarował.
Problemy
Podkreślił, że Rapid ma jakościowych zawodników, ale gra różnie, nie ma stabilizacji.
Będziemy chcieli to wykorzystać, ale rywale mają piłkarzy mających olbrzymie doświadczenie w europejskich pucharach
— zauważył.
Przyznał, że pogoda skomplikowała przygotowania do spotkania, ale przeciwnicy mają takie same warunki.
Jesteśmy na takim etapie zrozumienia siebie, że więcej chodziło o porozmawianie, analizę przeciwnika
— wyjaśnił.
Poinformował, że nie będzie mógł zagrać Karol Struski.
Nasza kadra jest jeszcze węższa, ale z takimi problemami sobie radzimy od wielu tygodni. Na boisko wyjdą zawodnicy przygotowani na sto procent. Chcemy grać aktywnie, pressingiem, dominować. Zawsze taka jest nasza strategia
— stwierdził.
Co na to kapitan?
Pomocnik gospodarzy Oskar Repka podkreślił, że kwestia ewentualnej zmiany trenera nie wpływa na poziom gry zespołu.
Jesteśmy profesjonalistami, każdy mecz chcemy wygrać. Jesteśmy przygotowani, wiemy, że w czwartek pokażemy ten najlepszy Raków, bo ten ostatni mecz zapadł nam w pamięć i chcemy wygrać
— powiedział.
as/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/746754-papszun-legia-chce-mnie-jako-trenera
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.