Cała Polska Cię kocha, dziewczyno! Fenomenalna Julia!Dla nas wygrałaś, Julia! Ze wszystkimi zawodniczkami i z polityczną poprawnością, podbiłaś nasze serca!

Wbrew testosteronowi przeciwnika, wbrew podłej kondycji polskiego sportu, wbrew presji zaślepionego postępowymi sloganami internetu, Julia po prostu wygrywała ...
Dostarczyła nam prawdziwie sportowych emocji, ale też patriotycznej dumy z jej uśmiechu, klasy, naturalności. Od pierwszych sekund walki z Lin Yu-Ting dawała z siebie wszystko. Trudno było uniknąć wrażenia, że w walce o złoty krążek przeciwnik miał przewagę biologiczną. Jeden z komentatorów jakby się wygadał, komentująć różnice siły na ringu: „To jest fizyczność…” „To jest… wzrost” - poprawił się. „To srebro smakuje jak złoto” - dodawali komentatorzy, co również wpisuje się w podejrzenia co do płci zawodnika z Tajwanu. Faktycznie to srebro jest dla Polski złote!
Być może część czytelników nie wie, że lewicowy komentariat z pogardą odnosił się do Julii Szeremety. Ich niesmak wywołał fakt, że polska pięściarka kandydowała z list Konfederacji w wyborach samorządowych, ale przede wszystkim za udostępnie przez nią w mediach społecznościowych żartów, które jej dotyczą. A dziewczyna się nie certoli w tańcu - zresztą trudno by prawdziwa pięściarka i zwyciężczyni na ringach miała bać się politycznej poprawności. Wśród udostępnionych memów były i drwiny z nieprzekonujących zapewnień tajwańskiej reprezentacji, że jej zawodniczka faktycznie jest kobietą. Julia nie tworzyła tu nowych treści - po prostu udostępniała grafiki innych, które z dystansem traktowały i ją samą, z przymrużeniem oka i sporą dozą ironii. I za to na nią posypały się gromy internetowych nieudaczników, których jedynym argumentem na poczucie wyższości jest urodzenie się w dużym mieście i przeglądanie lewackich memów. Serio - próbowano obśmiać Julię nawet za to, że urodziła się w małej miejscowści, gdy tymczasem właśnie to podkreśla jej heorizm, że z trudniejszym dostępem do sportowej infrastruktury przeskoczyła zawodników z całego cholernego świata.
Wbrew testosteronowi przeciwnika, wbrew podłej kondycji polskiego sportu, wbrew presji zaślepionego postępowymi sloganami internetu, Julia po prostu wygrywała w tak pięknym stylu, żeśmy się w jej autentyczności, przyznajmy to szczerze, po prostu zakochali!
ZOBACZ JAK LEKKOATLETA PODSUMOWUJE KWESTIE PŁCI ZAWODNICZEK
