Prezydent na ringu. Sobotni wieczór NawrockiegoPrezydent na ringu. Sobotni wieczór Nawrockiego

Prezydent Karol Nawrocki sobotni wieczór spędził, obcując z jedną ze swoich sportowych pasji. Wszedł nawet do ringu, choć nie walczył. Towarzyszył Kacprowi Meynie, zawodowemu mistrzowi Polski wagi ciężkiej, a prywatnie – przyjacielowi. „Uspokajał też moją żonę, bo się bardzo denerwowała” – powiedział pięściarz po walce.
Najpierw spotkania z wyborcami, później stara pasja. W sobotę Karol Nawrocki odwiedził Koszalin. Po spotkaniu z mieszkańcami miasta, wieczorem był gościem gali Rocky Boxing Night, gdzie oglądał walkę swojego przyjaciela Kacpra Meyny.
Prezydentowi towarzyszył syn Daniel oraz minister Zbigniew Bogucki, kierujący kancelarią głowy państwa.
Prezydent z pięściarzami
Walkę wieczoru Meyna stoczył z Victorem Emilio Ramirezem. 42-letni Argentyńczyk to były mistrz WBO i IBF, a walka była ciężka i wyrównana. Zmagania musieli rozstrzygnąć sędziowie, którzy ostatecznie wskazali na Meynę.
W trakcie oczekiwania na werdykt do ringu wszedł jednak… prezydent Karol Nawrocki.
Wręczył medale, gratulując obu zawodnikom.
Prezydent powiedział, że się bardzo cieszy z mojego boksu i że zrobiłem fajne doświadczenie. Uspokajał też moją żonę, bo się bardzo denerwowała
- mówił po walce Kacper Meyna.
Nawrocki spędził chwilę również z innym zawodnikiem - Pawłem Wierzbickim. Prezydent pogratulował pięściarzowi zwycięskiego powrotu na ring po długiej przerwie.
jj/źr. wPolityce.pl, za: przegladsportowy.onet.pl, FB: Michał Koper - boks
