Rekordzista globu Jamajczyk Usain Bolt zwyciężył w finałowym biegu na 100 m na 14. lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Moskwie.
Bolt, który w półfinale pobiegł słabiej od swojego rodaka Nickela Ashmeade, tym razem nie pozostawił złudzeń, kto jest najlepszy, wygrywając z czasem 9,77.
Bolt, rekordzista globu i multimedalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata bardzo chciał przypieczętować swoją wieloletnią dominację na światowych bieżniach. Tym bardziej, że wciąż była w nim chęć zemsty za mistrzostwa w Teagu, gdzie został zdyskwalifikowany na swoim koronnym dystansie za falstart. Chociaż jamajski supersprinter był murowanym kandydatem do złota, pozbawił się szans na kolejny tytuł w karierze. Na osłodę pozostało mu "tylko" złoto w sztafecie i biegu na 200 m.
Tym razem najszybszy człowiek świata powstrzymał nerwy na wodzy i udowodnił swój prymat. Po zwycięskich igrzyskach w Londynie, Bolt nabył sportowej dojrzałości godnej mistrza. I chociaż wciąż jest wesołym, podrygującym dryblasem, jego spojrzenie na bieżni mówi jedno: "I'm the king".
Aleksander Majewski
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/69375-najszybszy-czlowiek-swiata-znow-zwycieza