Wygrali, choć przegrali

fot. PAP/Leszek Szymański
fot. PAP/Leszek Szymański

Piłkarze Legii Warszawa po raz trzeci z rzędu zdobyli Puchar Polski. Legioniści obronili trofeum, mimo że przegrali przed własną publicznością ze Śląskiem Wrocław 0:1. Szczęśliwie dla warszawskiej drużyny w tym roku finał był rozgrywany w systemie mecz i rewanż. W pierwszym spotkaniu, we Wrocławiu Legia wygrała 2:0.

W rewanżu ekipa ze stolicy była cieniem drużyny, która wybiegła tydzień temu na murawę Stadionu Miejskiego we Wrocławiu, ale piłkarze Śląska też nie pokazali nic specjalnego. Tak naprawdę w obu meczach nie udało im się strzelić gola, na Łazienkowskiej – już na początku spotkania wyręczył ich kapitan Legii – Michał Żewłakow, który głową wpakował piłkę do własnej bramki.

Wydawało się, że samobójczy gol doda skrzydeł zawodnikom Śląska ale nic z tego. Przez pełne 90 minut zawodnicy obu drużyn prezentowali to co doskonale znamy z rodzimych stadionów – dużo walki w środku pola, częste faule i niecelne strzały. W drugiej połowie było niewiele lepiej – Legia grała tak jakby nie chciała strzelić gola, a jedynie obronić korzystny wynik z Wrocławia i utrzymać przewagę.

Wrocławianie co prawda atakowali, ale udało im się jedynie trafić w poprzeczkę. Na wysokości zadania stanęli za to kibice. Fani Legii przygotowali przed meczem spektakularną oprawę, która zajęła aż trzy trybuny stadionu przy Łazienkowskiej. Dużo ogrzej zachowali się fani Śląska, którzy w drugiej połowie wrzucili na murawę płonące race. Po meczu, prezes PZPN Zbigniew Boniek nazwał ich idiotami.

Legia Warszawa zdobyła Puchar Polski po raz 16ty w historii tych rozgrywek.

Mariusz Krzemiński

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych