Minister Bańka: Wierzę, że dopiero się rozpędzamy, i że te Igrzyska będą bardzo udane. NASZ WYWIAD

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Mecz z Brazylią przegraliśmy w jakiejś mierze na własne życzenie. Zdecydowały nasze straty. Wierzę, że dalej będzie lepiej

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl minister sportu Witold Bańka.

wPolityce.pl: Jak ocenia pan początek Igrzysk Olimpijskich w Rio?

Witold Bańka, minister sportu: Początek był piękny, już pierwszego dnia Rafał Majka zdobył brązowy medal. Trzeba pamiętać, że ten medal to zasługa całej drużyny kolarskiej, to wynik pracy zespołowej. Piękna sprawa. Dziś bardzo liczyliśmy na Kasię Niewiadomą. Pojechała bardzo ładnie, zajęła 6. miejsce. Medalu nie udało się zdobyć, ale pamiętajmy, że to młoda, perspektywiczna zawodniczka. Przed nami czas wielu finałów, a więc wielu szans medalowych. Wierzę, że dopiero się rozpędzamy, i że te Igrzyska będą bardzo udane.

Niestety, piłkarze ręczni przegrali z gospodarzami. To było bardzo bolesne dla kibiców. I dla tych, którzy dotarli do Rio - a jest to widoczna grupka - jak i dla tych, którzy trzymali kciuki w Polsce.

Trochę tak. Ale może przyda się tej drużynie taki zimny prysznic. To było pierwsze spotkanie, mam nadzieję, że kolejne będą wyglądały lepiej.

Trudno wygrać mecz, gdy zdarzają się takie chwile dramatycznej wręcz zapaści, a przeciwnik zdobywa bramki całymi seriami.

Do tego doszło wiele błędów indywidualnych. Przegraliśmy ten mecz w jakiejś mierze na własne życzenie. Zdecydowały nasze straty. Pewne znaczenie miał też fakt, że graliśmy z gospodarzami, to trochę zdeprymowało naszą drużynę. Wierzę, że dalej będzie lepiej.

Ogląda pan z bliska ogromną, trudną do wyobrażenia skalę tych Igrzysk, tu, w Rio. Czy w tym kontekście ma pan poczucie, że Polska powinna w ogóle myśleć o organizacji takiego wydarzenia?

Jestem ogólnie zwolennikiem organizowania w Polsce imprez takiej rangi jak mistrzostwa Europy w piłce ręcznej, które wypadły perfekcyjnie, i tak zostały ocenione. Uznano je za najlepszą imprezę w całej historii piłki nożnej pod względem organizacyjnym. I na organizacji takich wydarzeń powinniśmy się skupiać. A więc mistrzostwa Europy czy świata w kluczowych dyscyplinach.

A igrzyska?

Jesteś pięknym, dumnym krajem, i ambicji olimpijskich nie powinniśmy całkowicie, w odniesieniu do przyszłości, porzucać. Tu, w Rio, mam okazję przyjrzeć się organizacji tego wydarzenia z bliska. Gdy patrzę na to wszystko od środka, to muszę przyznać, że pod względem działania wszelkich służb, organizacji i logistyki, to uważam, że poradzilibyśmy sobie bardzo dobrze, na piątkę. Tak, jak poradziliśmy sobie w trakcie Światowych Dni Młodzieży.

Patrząc na te wielkie kompleksy, należy jednak pytać: czy w ogóle warto? To wygląda na rozrywkę dla rozrzutnych.

To jest poważny problem ruchu olimpijskiego. Nie bez przyczyny coraz więcej bogatych państw zachodnich wycofuje się z planów zabiegania o wielkie imprezy.

A w kolejce stoją biedni i ambitni.

Stoją, a później dużo płacą. Jeśli mamy myśleć o Igrzyskach, to raczej o zimowych, albo o wspólnej organizacji imprezy z innym państwem. Ruch olimpijski poważnie zastanawia się nad pomysłem przyznawania organizacji dwóm państwom.

Sil


Polecamy „wSklepiku.pl”: „Sport i widowiska w świecie antycznym”.

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...